Atak pod Moskwą. Podejrzani usłyszeli zarzuty. Media opublikowały materiały z sali sądowej
Moskiewski sąd rejonowy postawił zarzuty dwóm podejrzanym o przeprowadzenie ataku, w którym zginęło co najmniej 137 osób. Rosyjskie media ujawniły tożsamość mężczyzn oskarżonych o zamach i przekazały, że grozi im dożywotnie pozbawienie wolności.
Uzbrojeni napastnicy zaatakowali w piątek salę koncertową Crocus City Hall w Krasnogorsku pod Moskwą. Otworzono ogień, doszło też do eksplozji. Wybuchł pożar, w wyniku którego zawalił się dach budynku. Władzie Rosji poinformowały o zatrzymaniu 11 osób, "w tym czterech terrorystów, którzy bezpośrednio brali udział w ataku". Cała czwórka to obywatele Tadżykistanu.
Moskiewski sąd przekazał agencji RIA Novosti, że za atakiem mieli stać Dalezdzhon Barotovich Mirzoyev i Saidakrami Murodali Rachabalizoda. Podejrzanym z zarzutami o terroryzm grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Atak pod Moskwą. Podejrzani usłyszeli zarzuty
Komitet Śledczy Rosji powiadomił w niedzielę, że liczba zabitych w piątkowym ataku terrorystycznym w Krasnogorsku wzrosła do 137. Wcześniej informowano o 133 zabitych. Dotychczas zidentyfikowano 62 ciała. Nadal trwa akcja poszukiwawcza i odgruzowywanie Crocus City Hall.
Agencja AFP przekazała, że moskiewski sąd opublikował nagranie, na którym policjanci przyprowadzają jednego z podejrzanych na salę sądową w kajdankach. Opublikowano też zdjęcia tego samego mężczyzny siedzącego w szklanej klatce dla oskarżonych.
Dwóch podejrzanych o atak na Crocus City Hall zostało zatrzymanych w obwodzie briańskim. Samochód, którym się poruszali, został przechwycony w pobliżu miejscowości Teply, kilka kilometrów od granicy z Białorusią i Ukrainą. W pojeździe, według wstępnych informacji, było sześć osób: dwie zostały zatrzymane, a czterem udało się uciec.
Trudno ocenić, czy terroryści z tzw. Państwa Islamskiego faktycznie odpowiadają za zamach, czy chcą jedynie przypisać sobie ten atak. Według wielu ekspertów zamach został przygotowany przez Kreml, który zrobi wszystko, by oskarżyć o niego Ukraińców i uzasadnić - przede wszystkim przed własnym społeczeństwem - kolejne ataki na to państwo oraz rozszerzenie poboru do wojska.
Źródło: Radio ZET/AFP/RIA Novosti
- Niemiła "niespodzianka" pod biurem Brejzy. Odwiedzin ma być więcej
- Śmierć mężczyzny na plebanii w Sosnowcu. Proboszcz dementuje medialne doniesienia
- Groźby Miedwiediewa. "Czekajcie, dranie"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET