`

Basen, motocykle i klub nocny w więzieniu. 11 tys. żołnierzy odbiło je z rąk gangu

2 min. czytania
21.09.2023 08:54
Obserwuj nas na Google

Aż 11 tys. żołnierzy zaangażował rząd Wenezueli do odzyskania kontroli nad jednym z największych więzień w kraju, które od lat opanowane było przez przestępczy gang. Jak podają tamtejsze media, osadzeni mogli swobodnie poruszać się po placówce, która przypomniała hotel. Na jej terenie był basen, klub nocny, a nawet mini zoo.

To, co przez lata działo się w więzieniu w Tocorón na północy Wenezueli może szokować. Placówka była opanowana przez ogromny gang Tren de Aruga, a sam zakład przypomniał raczej hotel. Na jego terenie znajduje się basen, klub nocny i mini zoo.

BBC podaje, że rodziny wielu skazanych mieszkały wraz z nimi na terenie więzienia. Po tym, jak władze zdecydowały o przeniesieniu 6 tys. więźniów, część ich bliskich załamała się, nie wiedząc, gdzie będą teraz mieszkać. - Czekam na informację, dokąd zabierają mojego męża. Mieszkaliśmy tam razem, ale nas wyrzucili - mówiła jedna z kobiet.

Redakcja poleca

Wenezuela. 11 tys. żołnierzy odbiło więzienie. Członkowie gangu żyli tam z rodzinami

Dziennikarze, którzy śledzili wojskową operację informowali, że żołnierze wywieźli z więzienia telewizory, kuchenki mikrofalowe, a nawet motocykle. Wenezuelskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało komunikat, w którym pogratulowano służbom "odzyskania więzienia i likwidacji ośrodka spisku i przestępczości".

Jednym z najniebezpieczniejszych więźniów przebywających na terenie zakładu był przywódca Tren de Aruga Hector Guerrero Flores, który odsiadywał wyrok 17 lat pozbawienia wolności za morderstwo i handel narkotykami. Według koordynatora grupy zajmującej się prawami więziennymi Carlosa Nieto "Guerrero Flores miał tak potężną władzę, że swobodnie wychodził i wchodził do więzienia". 

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET