Breivik pozwał Norwegię. Sąd ogłosił wyrok w głośnej sprawie

2 min. czytania
15.02.2024 18:58
Obserwuj nas na Google

Anders Breivik, który odbywa karę 21 lat pozbawienia wolności za zabicie w 2011 roku 77 osób, przegrał w czwartek proces, który wytoczył Norwegii ws. rzekomego łamania praw człowieka. Masowy morderca skarżył się na złe warunki pobytu w więzieniu. Jego narzekania są od kilkunastu lat przedmiotem medialnej irytacji.

Breivik pozwał Norwegię. Sąd ogłosił wyrok
fot. CORNELIUS POPPE/AFP/East News

Sąd w Oslo zdecydował o oddaleniu zarzutów wysuwanych przez Andersa Breivika wobec władz Norwegii. "Breivik ma relatywnie dużą swobodę w życiu codziennym, może w dużej mierze organizować swój dzień według własnego uznania. Studiuje i pracuje nad swoimi projektami politycznymi" - uzasadniono w wyroku. Obrońca masowego mordercy poinformował, że jego klient nie zgadza się z wyrokiem i będzie się od niego odwoływać.

Breivik przegrał w sądzie z państwem norweskim. Chodziło o więzienne warunki

W styczniu adwokat dowodził, że Breivik "na skutek izolacji przez ponad 12 lat oraz braku interakcji w okresie ostatnich sześciu lat miał myśli samobójcze oraz dokonywał prób odebrania sobie życia". Sam Anders Breivik po raz pierwszy okazał skruchę i stwierdził, że "dziś nie dopuściłby się takich okropnych czynów".

Przypomnijmy, że 22 lipca 2011 roku Breivik dokonał eksplozji w dzielnicy rządowej w Oslo, zabijając 8 osób, a następnie udał się z bronią na wyspę Utoya, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki socjaldemokratycznej Partii Pracy. Na wyspie terrorysta zastrzelił 77 osób. Z raportu norweskich służb specjalnych wynika, że Breivik jest źródłem inspiracji dla międzynarodowego ekstremizmu prawicowego. On sam twierdził, że nie ma na to wpływu. 

Redakcja poleca

Norweski nadawca publiczny NRK informował, że w więzieniu masowy morderca, którego czyny z 2011 roku wstrząsnęły opinią publiczną na całym świecie, ma do dyspozycji sypialnię, salę telewizyjną, kuchnię oraz siłownię, a także opiekuje się trzema papugami.

Prokuratura dowodziła, że nie jest możliwe złagodzenie warunków, w których przebywa Breivik. "Osadzony wciąż uważany jest za niebezpiecznego, a zastosowane wobec niego rygory bezpieczeństwa były i są konieczne" - podkreślał prokurator Andreas Hjetland.

Podobny pozew przeciwko swojemu państwu Breivik złożył już w 2016 roku. Wtedy sąd również uznał, że jego prawa nie są łamane. W styczniu 2022 roku terrorysta domagał się zaś w sądzie przedterminowego zwolnienia. Ten wniosek również został oddalony.

Źródło: Radio ZET/NRK/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET