Zaostrza się konflikt w największym polskim sądzie. Jest reakcja prezeski stołecznego sądu
129 warszawskich sędziów zwróciło się do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o odwołanie prezeski Sądu Okręgowego w Warszawie Joanny Przanowskiej-Tomaszek. Zarzucają jej m.in. "nieudolność" w zarządzaniu instytucją. "Apel ten nie znajduje żadnego uzasadnienia w odniesieniu do obiektywnych okoliczności związanych z funkcjonowaniem Sądu Okręgowego w Warszawie" - odpiera zarzuty w specjalnym oświadczeniu sędzia Joanna Przanowska-Tomaszek.
12 lutego na biurko ministra sprawiedliwości Adama Bodnara trafił list od stołecznych sędziów. W nim znalazła się prośba o podjęcie działań w kierunku odwołania nie tylko prezeski Sądu Okręgowego w Warszawie, ale i całego kierownictwa.
"Prezes Sądu Okręgowego nie respektował orzeczeń sądowych m.in. dotyczących przywrócenia do orzekania zawieszonych sędziów. Sąd Okręgowy w Warszawie jest nieudolnie zarządzany, żadne z problemów, z jakimi borykają się sędziowie i pracownicy, nie są rozwiązywane" - napisali stołeczni sędziowie.
Autorzy apelu podkreślili, że obecne kierownictwo sądu nie jest ich reprezentantem. "Uważamy, że Prezesem Sądu Okręgowego w Warszawie i wiceprezesami tego sądu powinny być osoby reprezentujące sędziów orzekających w sądzie, cieszące się szacunkiem i autorytetem wśród sędziów, szanujące niezawisłość sędziów i dysponujące stosownym doświadczeniem i kompetencjami do pełnienia tych funkcji, a ich powołanie winno odbyć się z udziałem głosu środowiska sędziowskiego tak, aby była zachowana gwarancja niezależności od władzy wykonawczej" - czytamy w piśmie.
Poniżej publikujemy pełną treść apelu do ministra Adama Bodnara:
Według prezeski Joanny Przanowskiej-Tomaszek apel nie jest głosem większości środowiska sędziowskiego. Zgodnie z wyliczeniami, które zostały przedstawione w specjalnym oświadczeniu na stronie sądu, apel do Bodnara podpisało 34 proc. sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak przekazała Przanowska-Tomaszek, w największym polskim sądzie pracuje 377 sędziów.
"Obraz sądu pogrążonego w głębokim kryzysie"
Prezeska Sądu Okręgowego w Warszawie uważa, że apel części stołecznych sędziów nie zawiera żadnych konkretów i argumentów za jej odwołaniem. "Kierownictwo Sądu Okręgowego w Warszawie wyraża zdumienie, że z apelu wyłania się obraz Sądu pogrążonego w głębokim kryzysie organizacyjnym, spowodowanym rzekomo nieudolnym działaniem Prezesa i Wiceprezesów" - pisze Joanna Przanowska-Tomaszek.
Prezeska na poparcie swoich słów przedstawia dane statystyczne. Wynika z nich, że m.in. wzrosła w 2023 roku "załatwialność spraw" o ponad 9 proc. w stosunku do 2022 roku. W poprzednim roku stołeczny sąd rozwiązał ponad 116 tys. spraw. O sprawnym zarządzaniu sądem ma również świadczyć wdrożenie szeregu rozwiązań informatycznych i zwiększenie etatów.
W oświadczeniu znajdujemy również odniesienie się do zarzutu nieprzywrócenia sędziów mimo zapadłych orzeczeń sądowych. "Nieprawdziwy jest także zarzut nierespektowania orzeczeń sądowych dotyczących przywrócenia zawieszonych sędziów do orzekania. Przywrócenie sędziów do orzekania przez Prezesa Sądu, po objęciu funkcji w dniu 6 lipca 2022 r., odbyło się niezwłocznie, w wykonaniu i z poszanowaniem orzeczeń Sądu Najwyższego" - twierdzi sędzia Przanowska-Tomaszek.
Całość oświadczenia jest dostępna na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Warszawie.
Kim jest Joanna Przanowska-Tomaszek? To nominatka Ziobry
Joanna Przanowska-Tomaszek kieruje największym polskim sądem od 2022 roku. Zajęła miejsce Piotra Schaba, który przeszedł do Sądu Apelacyjnego w Warszawie i został jego prezesem. Przanowska-Tomaszek otrzymała nominację na prezeskę stołecznego sądu od ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Wcześniej kierowała Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście. Informacja o powołaniu nowego prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie nie została podana publicznie przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Doniósł o tym portal Onet.
W sierpniu 2023 roku sędzia Przanowska-Tomaszek dostała nominację od neo-KRS do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Krytycy sędzi podnoszą, że mimo postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Pragi Południe nie przywróciła do pracy sędziego Piotra Gąciarka. Tak samo postąpiła w przypadku sędziego Igora Tulei, który również został przywrócony do pracy decyzją sądu.
Stołeczni sędziowie chcą również odwołania współpracowników Przanowskiej-Tomaszek. Chodzi o wiceprezesów: Agnieszkę Sidor-Leszczyńską, Radosława Lenarczyka, Patrycję Czyżewską, Marcina Rowickiego i Małgorzatę Kanigowską-Wajs. Wszyscy sędziowie są nominatami Zbigniewa Ziobry.
To nie pierwszy taki apel środowiska polskich sędziów. Minister Bodnar usłyszał już podobne głosy od sędziów z Krakowa, Poznania, Katowic, Olsztyna czy Kielc. Jak dotąd, doszło do odwołania tylko trzech prezesów: Mateusza Bartoszka z Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, Zygmunta Drożdżejki z Sądu Apelacyjnego w Krakowie i Pawła Stępnia z Sądu Okręgowego w Kielcach.
Kontakt z autorem: mateusz.kapera@radiozet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET