Brutalne zabójstwo pielęgniarki. Podejrzany może ukrywać się w Polsce
21-letnia pielęgniarka Johanna K. został zgwałcona i zamordowana we własnym mieszkaniu w miejscowości Warendorf w Nadrenii Północnej-Westfalii. O zabójstwo kobiety policja podejrzewa jej 30-letniego znajomego, który jest teraz poszukiwany w całej Europie.
Ciało 21-letniej pielęgniarki Johanny K. zostało znalezione w środę 9 listopada w miejscowości Warendorf w zachodniej części Niemiec. Teraz policja poinformowała, że został wystawiony europejski nakaz aresztowania 30-letniego mężczyzny, znajomego zamordowanej kobiety.
Podejrzany prawdopodobnie ukrywa się w jednym z krajów europejskich - podali funkcjonariusze. To oznacza, że może przebywać również w Polsce.Policja podejrzewa, że do zabójstwa doszło w środę nad ranem, około godz. 5.30. Napastnik miał się wedrzeć do domu pielęgniarki, grożąc jej nożem. Następnie kobietę zgwałcił i zabił, raniąc ją w szyję.
Mężczyzna uciekł z telefonem komórkowym i portfelem ofiary. Jak donosi niemiecki "Bild", wypłacił też z konta kobiety pieniądze w bankomacie. Bluzę poszkodowanej, komórkę i portfel policja znalazła w kamioniołomach w Ennigerloh, gdzie mieszkał 30-latek.- Mężczyzna był znajomym pielęgniarki. Nadal niejasne są motywy zbrodni. Śledczy mają dowody na to, że 30-latek przebywa w innym kraju w Europie - powiedział Martin Botzenhardt, rzecznik prasowy prokuratury w Münster.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET