`

Bułgaria oficjalnie przechodzi na euro. "Turyści będą czuć się finansowo bezpieczniej"

2 min. czytania
01.01.2026 09:23
Obserwuj nas na Google

Bułgaria od nowego roku jest już oficjalnie 21. członkiem strefy euro. Mieszkańcy budzą się dzisiaj nie tylko z posylwestrowym bólem głowy, ale też w zupełnie nowej rzeczywistości. W Sofii jest specjalny wysłannik Radia ZET Maciej Bąk, który obserwuje co się dzieje i rozmawia z ludźmi. Czy przyjęcie euro przez Bułgarię może oznaczać dla nas droższe wakacje w tym kraju?

Bułgaria
fot. Maciej Bąk/Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są korzyści dla turystów z przyjęcia euro przez Bułgarię.
  • Dlaczego opinie Bułgarów na temat przyjęcia euro są podzielone.
  • Jak Bułgaria przygotowywała się do przyjęcia euro.

Wielka zmiana w Bułgarii. Kraj przechodzi na euro

Bułgaria wraz z nastaniem nowego, 2026 roku, przyjęła unijną walutę, choć jeszcze przez cały styczeń można wszędzie płacić starymi lewami. Bułgarzy mają wolne nie tylko dziś, ale i jutro. Rząd dał obywatelom dodatkowy dzień wolny od pracy, żeby biznes mógł miękko wejść w nowy system.

Czy przyjęcie euro przez Bułgarię może oznaczać dla nas droższe wakacje w tym kraju? - Pamiętajmy, że bułgarskie ceny już od kilku miesięcy były dostosowywane do euro i ich wzrost nie był póki co zbyt duży. Jest więc wciąż całkiem tanio, co potwierdzają turyści z Polski, którzy przyjechali tu świętować Sylwestra - relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk. - Nie jest jeszcze drogo, ale zobaczymy jak będzie, bo jednak euro pewnie zrobi swoje. Podejrzewam, że na pewno już tak tanio nie będzie - mówi jedna z kobiet. 

Redakcja poleca

Za obiad w Bułgarii płacimy od ośmiu do kilkunastu euro, transport jest sporo tańszy niż w Polsce, łatwiej też niedrogo wynająć mieszkanie, przynajmniej na razie - podkreśla nasz reporter.

"Turyści będą czuć się finansowo bezpieczniej"

Połowa Bułgarów patrzy na tę zmianę z nadzieją, druga z obawami. Badania opinii publicznej pokazują, że bułgarskie społeczeństwo dzieli się w tej sprawie niemal dokładnie na pół. Dla Veseli, przewodniczki po Sofii z którą rozmawiał na miejscu nasz wysłannik Maciej Bąk, wejście do strefy euro to wielka zmiana na plus.

- Dla mnie euro to świetna sprawa, bo turystom z Europy do tej pory trudno było wykalkulować ile będzie ich kosztował wyjazd do kraju z obcą walutą. Teraz będą czuć się u nas finansowo bezpieczniej - mówi.

Bułgarski lew od początku był powiązany swoim kursem z euro, dlatego jego dostosowanie poszło w miarę łatwo. Bułgarzy musieli jednak jeszcze spełnić unijne wymogi co do wysokości inflacji i długu publicznego. Według przelicznika jeden euro to równowartość dwóch, odchodzących powoli do lamusa, lewów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET