Co powiedział Baszar al-Asad? Premier Syrii ujawnił ostatnią rozmowę
Premier Syrii Muhammad Gazi al-Dżalali ujawnił swoją ostatnią rozmowę z dyktatorem Baszarem al-Asadem. Powiedział, że przekazał mu, że "sytuacja jest już nie do zniesienia". - Powiedział mi, że zajmiemy się tą sprawą później - relacjonował Muhammad Gazi al-Dżalali w rozmowie ze Sky News Arabia.
Premier Syrii rozmawiał z Baszarem al-Asadem
Syryjscy rebelianci ogłosili w niedzielę nad ranem zdobycie stolicy kraju Damaszku i obalenie Baszara al-Asada, który przez 24 lata sprawował autorytarną władzę nad tym państwem. To najnowszy etap trwającej od 2011 r. wojny domowej. Asad był w niej popierany m.in. przez Rosję, Iran i wspierany przez Teheran libański Hezbollah. 8 grudnia rosyjskie media podały, że syryjski dyktator uciekł do Moskwy.
Premier Syrii w wywiadzie dla Sky News Arabia ujawnił swoją ostatnią rozmowę z Baszarem al-Asadem. - Poinformowałem al-Asada, że sytuacja jest już nie do zniesienia. Powiedział, że zajmiemy się tą sprawą później - mówił Muhammad Gazi al-Dżalali.
Upadek reżimu Asada w Syrii
Stwierdził także, że Asad "był sam w podejmowaniu decyzji dotyczących polityki zagranicznej i nie omawiał ich z rządem". - Asad miał scenariusz, w którym pozostawi kraj w chaosie - ocenił Muhammad Gazi al-Dżalali. Dodał, że "charakter składu poprzedniego reżimu nie pozwala na bezpośrednią komunikację z Asadem".
- Naszym pierwszym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa. Naród syryjski był zmęczony przez ostatnie lata - powiedział premier Syrii. Ocenił, że sytuacja w obszarze bezpieczeństwa na ulicach Damaszku jest stabilna.
Upadek Asada, wielka porażka Putina
Rada Bezpieczeństwa ONZ zbierze się w trybie pilnym w poniedziałkowe popołudnie w celu omówienia za zamkniętymi drzwiami kwestii Syrii w związku z upadkiem reżimu Baszara al-Asada - poinformowała agencja AFP, opierając się na kilka źródłach dyplomatycznych. O zwołanie posiedzenia RB ONZ w trybie pilnym zwróciła się Rosja.
Upadek reżimu Asada, który przez ostatnie lata utrzymywał się w dużej mierze dzięki pomocy Rosji, jest poważnym prestiżowym ciosem dla Kremla, który swoją obecnością w Syrii chciał potwierdzać swój status światowego mocarstwa - skomentowała w niedzielę BBC. Asad był najwierniejszym sojusznikiem Moskwy na Bliskim Wschodzie, Rosja zainwestowała w niego ogromne pieniądze, bazy w Syrii pozwalały na promowanie rosyjskich wpływów w innych państwach Azji i Afryki - wyliczyła stacja.
Źródło: Radio ZET/ Sky News Arabia/ PAP/ AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET