`

Co się dzieje na granicy Kosowa? "Rozlokowano ogromne siły, sprzęt z Rosji i Chin"

2 min. czytania
19.02.2024 06:20
Obserwuj nas na Google

Na południu Serbii, przy granicy z Kosowem, rozlokowano ogromne siły serbskiego wojska, policji i żandarmerii. Tam też kierowany jest sprzęt z Rosji i Chin – ostrzegł minister obrony Kosowa Ejup Maqedonci.

Granica Serbia-Kosowo
fot. Shutterstock

Serbia rozmieszcza też inne formacje swojej armii. – Znajdują się głównie w bazach w Raszce, Niszu i Vranju, czyli blisko granicy z naszym krajem, od 300 metrów do 5 kilometrów od linii granicznej. Ustawiono tam też sprzęt z Chin i Rosji, co stwarza zagrożenie nie tylko dla Kosowa, ale i całego regionu Bałkanów – powiedział Ejup Maqedonci.

– Ryzyko jest bardzo wysokie – dodał minister obrony. Zwrócił też uwagę na współpracę Belgradu z Kremlem w celu destabilizacji regionu. – Należy zauważyć, że jedną z metod używanych przez rosyjskie służby jest informacja, która zawsze ma na celu wywołanie destabilizacji. Struktury wywiadowcze Serbii są intensywnie wspierane przez struktury wywiadowcze Rosji – podkreślił.

Napięcia na linii Serbia-Kosowo. O co chodzi w konflikcie?

Serbia utraciła kontrolę nad Kosowem po kampanii zbrojnej NATO w 1999 roku i odmawia uznania ogłoszonej w 2008 roku niepodległości swojej byłej prowincji. Państwo nadal zamieszkuje mniejszość serbska, z której część skupiona jest na terenach północnych, przy granicy z Serbią.

W ostatnich miesiącach pomiędzy Serbią i Kosowem dochodziło do licznych zaostrzeń konfliktu, wywołanych m.in. atakiem serbskich napastników na kosowską policję, co Prisztina nazwała atakiem terrorystycznym, czy decyzją władz Kosowa o wycofaniu serbskiego dinara z obiegu. Walutą Serbii posługują się zamieszkujący Kosowo Serbowie. Na obszarze Kosowa nadal stacjonują siły pokojowe NATO. 15 grudnia 2022 roku Kosowo złożyło formalny wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET