`

Wtedy Putin zaatakuje NATO? "Pierwszy krytyczny moment". Posłanka KO ostrzega

2 min. czytania
18.02.2024 11:21
Obserwuj nas na Google

Według Joanny Kluzik-Rostkowskiej pierwszym krytycznym momentem dla bezpieczeństwa Polski i krajów NATO będzie czas po listopadowych wyborach prezydenckich w USA. – Wtedy Putin będzie chciał sprawdzić, czy Sojusz działa – mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej w programie "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET".

Władimir Putin
fot. ALEXANDER KAZAKOV/AFP/East News

Andrzej Stankiewicz pytał gości programu "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" o sposoby na powstrzymanie zbrodniczego reżimu Władimira Putina. Jak zauważył, dotychczasowe sankcje unijne nie zmieniły nastawienia dyktatora z Kremla i osób z jego otoczenia. – Musimy robić wszystko, by Ukraina wygrała wojnę. Jak my chcemy walczyć za pomocą pokojowych, demokratycznych instrumentów z kimś, kto jest zbrodniarzem? – powiedziała  Joanna Kluzik-Rostkowska.

– Wszyscy się boimy. [...] Jako członkini sejmowej komisji obrony uczestniczyłam w kilku poważnych spotkaniach, na których były rozważane scenariusze, co takiego się wydarzy, jeżeli Donald Trump wygra wybory prezydenckie w Stanach. Musimy zrobić wszystko, żeby Europa umiała się bronić lepiej niż do tej pory. W końcu musimy sobie zdać sprawę z tego, że pierwszy krytyczny moment będzie po wyborach w USA. Wtedy Putin będzie chciał sprawdzić, czy NATO działa – ostrzegła posłanka KO.

"Rosyjska armia może stanąć na granicy za rok, dwa, trzy"

Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat zwróciła uwagę, że "wspólna armia europejska, wspólne zbrojenia i stawianie na obronność jest niezmiernie ważne". – Są kraje Unii Europejskiej, które nadal zbyt mocno bagatelizują, to co się dzieje. Widzę wysiłki naszego rządu w kierunku zmobilizowania Europy i uzmysłowienia wszystkim przedstawicielom krajów UE, że w obliczu nadchodzących wyborów w USA absolutnie kluczowe wzmocnienie jest unijnej nóżki obronności. To, co dzisiaj przede wszystkim możemy robić, to wspierać Ukrainę w tym konflikcie. To jest jedyny sposób, żeby wysłać sygnał do Putina – mówiła kandydatka Lewicy na prezydenta Warszawy.

Redakcja poleca

– Milionowa rosyjska armia może stanąć na granicy za rok, dwa, trzy, a my nie jesteśmy gotowi – ocenił Przemysław Wipler z Konfederacji. Dodał, że zapas amunicji w Polsce wystarczy na kilka dni walki i nikt o tym nie mówi.

– Zabójstwo Aleksieja Nawalnego to był znak, że Putin nie liczy się z nikim i z niczym, że nie cofnie się. Dlatego rzeczą, którą musimy robić jest zbrojenie polskiej armii – stwierdził Łukasz Rzepecki, doradca prezydenta Andrzeja Dudy.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET