`

Dzieci znanej restauratorki porwane. "Sprawcy oddalili się w stronę niemieckiej granicy"

2 min. czytania
02.01.2024 16:27
Obserwuj nas na Google

Dwoje dzieci znanej restauratorki Christine Block zostało porwanych, gdy wraz z ojcem oglądali pokaz fajerwerków w duńskim mieście Grasten. Mężczyzna został przewrócony na ziemię i pobity. Sprawcy oddalili się w stronę niemieckiej granicy. Zagraniczne media informują, że "służby zakładają, że nieletni mogą być pod opieką matki". Wszystko przez głośny medialnie konflikt rodziców, którzy nie mogli porozumieć się ws. opieki nad dziećmi.

Dzieci znanej restauratorki porwane
fot. Ritzau Scanpix Foto/Associated Press/East News (zdj. ilustracyjne)

W duńskim mieście Grasten w sylwestrowy wieczór doszło do tajemniczego porwania 13-letniej Klary i 10-letniego Theodora - dzieci znanej restauratorki z Hamburga, właścicielki sieci restauracji ze stekami "Block House" Christine Block. Do napaści, a następnie porwania doszło, kiedy dzieci poszły z byłym mężem Christine Block Stephanem Henselem na pokaz sztucznych ogni.

Porwanie dzieci znanej restauratorki. Rodzice są skonfliktowani

Ojciec z dwojgiem dzieci wybrali się do restauracji "Caféodora". W pewnym momencie mężczyzna został przewrócony i pobity przez nieznanych sprawców, a dzieci siłą zaciągnięte do dwóch aut z niemieckimi rejestracjami. Następnie samochody odjechały w stronę niemieckiej granicy.

Sprawę bada policja, porwanie jest jednak bardzo tajemnicze. Niemiecki dziennik "Bild" podaje, że śledczy analizują m.in. wątek sporu pomiędzy rodzicami dzieci, który znany jest tak niemieckim, jak i duńskim mediom. Byli małżonkowie od lat nie mogli dojść do porozumienia w kwestii opieki nad Klarą i Theodorem. 

Redakcja poleca

O konflikcie rodziców poinformowała matka dzieci. Wiadomo, że jeszcze w 2021 roku ojciec zabrał Klarę i Theodora do Danii. Od tego czasu Christine Block nie miała z nimi kontaktu - mimo wyroków sądów rodzinnych. Tak duńskich, jak i niemieckich. 

"Zakładamy, że dzieci są pod opieką matki"

Służby skupiają się obecnie na poszukiwaniach dzieci. Trwa też dochodzenie dotyczące uszkodzenia ciała ich ojca. Według "Bild" duńscy urzędnicy są w stałym kontakcie z niemiecką policją, a główny nacisk położony jest na odnalezienie nieletnich. Policja nie wyklucza jednak, że dzieciom nie grozi żadne niebezpieczeństwo. "Die Welt", powołując się na rzecznika policji, poinformował, że "na ten moment nie ma konkretnych przesłanek, które sugerowałyby, że dzieci są w niebezpieczeństwie. Organy ścigania zakładają, że są pod opieką matki".

Wiadomo, że sprawcy porwania uciekli dwoma samochodami z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi. Oddalili się citroenem DS7 crossback oraz mercedesem klasy A. 

Źródło: Radio ZET/Die Welt/"Bild"/Wirtualna Polska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET