Eksplozje w pobliżu elektrowni jądrowej w zachodniej Ukrainie. "Trwało to 20 minut"
Eksperci MAEA, którzy monitorują stan bezpieczeństwa w elektrowniach jądrowych w Ukrainie, podają, że zeszłej nocy w pobliżu elektrowni jądrowej w Chmielnickim słychać było kilka eksplozji - przekazała w czwartek ukraińska agencja Ukrinform.
O eksplozjach w pobliżu elektrowni jądrowej w Chmielnickim w zachodniej części Ukrainy poinformowano w raporcie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). „Grupa MAEA monitorująca sytuację w elektrowni jądrowej w Chmielnickim zgłosiła, że będąc na jej terenie, zeszłej nocy przez 20 minut słyszała kilka eksplozji w bezpośrednim sąsiedztwie” – czytamy.
- Elektrownia nie została bezpośrednio dotknięta, ale incydent pokazał, że w czasie wojny wszystkie elektrownie jądrowe Ukrainy pozostają w niebezpieczeństwie - powiedział dyrektor generalny MAEA Rafael Mariano Grossi, cytowany przez Ukrinform.
MAEA: eksplozje w pobliżu elektrowni jądrowej w Chmielnickim
Grossi dodał, że uwaga międzynarodowej opinii publicznej skupiona jest na elektrowni jądrowej w Zaporożu, ponieważ znajduje się na linii frontu. - Ale wczorajsze wydarzenie przypomina nam, że nie powinniśmy zapominać o innych obiektach nuklearnych w Ukrainie, którym również potencjalnie zagrażają ataki: rakietowe i inne - zaznaczył.
Zdaniem szefa MAEA wszystkie obiekty nuklearne Ukrainy są zagrożone: albo bezpośrednio ze względu na możliwe trafienia rakietowe, albo pośrednio – w przypadku zakłóceń w dostawie prądu.
Zełenski ostrzega przed atakami na sieć energetyczną
W połowie listopada prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegał, że również tej zimy Ukraina musi przygotować się na rosyjskie bombardowania i ostrzał infrastruktury energetycznej. Ataki zimą w ubiegłym roku doprowadziły do tego, że wiele osób nie miało ogrzewania i prądu.
W nocy 29 listopada Rosjanie zaatakowali Ukrainę szturmowymi dronami Shahed i kierowanymi rakietami Ch-59. Siły obrony powietrznej zniszczyły dwie rakiety i 21 dronów kamikaze. Natomiast we wtorek najeźdźcy ostrzelali, używając m.in. artylerii i systemów rakietowych, kilka miejscowości w obwodzie sumskim na północnym wschodzie Ukrainy. W ataku zginęły trzy osoby, w tym 7-letnia dziewczynka.
Źródło: Radio ZET/Ukrinform
- Henry Kissinger nie żyje. Były szef dyplomacji USA i doradca prezydentów miał 100 lat
- Samolot wojskowy runął do wody. Świadkowie widzieli ogień
- Pilna decyzja rządu Finlandii. Granica z Rosją zostaje całkowicie zamknięta
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET