Huragan Rafael uderzył w Kubę. Cały kraj bez prądu
Huragan trzeciej kategorii - Rafael - uderzył w środę w Kubę i doprowadził do kolejnego całkowitego blackoutu w tym karaibskim kraju. Bardzo silny wiatr wymusił wcześniej masową ewakuację.
Kuba. Huragan Rafael, brak prądu w całym kraju
"Silne wiatry spowodowane intensywnym huraganem Rafael doprowadziły do odłączenia narodowego systemu elektrycznego. Wprowadzane są w życie protokoły awaryjne" - przekazał na platformie X operator sieci energetycznej UNE. Wiatr wiejący z prędkością 185 km/h wymusił masową ewakuację mieszkańców Kuby i turystów.
Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC) przestrzegło wcześniej w środę przed "zagrażającą życiu falą sztormową i niszczycielskim wiatrem". Porywiste wiatry i ulewne deszcze spodziewane są w środę przed zmrokiem w stolicy karaibskiego państwa - Hawanie. Dwumilionowe miasto uznawane jest za szczególnie narażone na skutki kataklizmu z powodu gęstej, nieremontowanej od dawna zabudowy mieszkalnej oraz złego stanu technicznego infrastruktury.
Również w połowie października z powodu awarii głównej elektrowni cała Kuba została odcięta od prądu. Jego dostawy przywracano potem stopniowo przez kilka dni. W międzyczasie w wyspę uderzył huragan Oscar. Jego pokłosiem była śmierć co najmniej 8 osób.
Kuba mierzy się z kryzysem społeczno-gospodarczym
Sytuacja społeczna i gospodarcza na Kubie jest obecnie oceniana jako najgorsza od rewolucji z lat 50. XX wieku. W ostatnich dwóch latach z kraju uciekła rekordowa liczba mieszkańców, a braki w dostawie energii elektrycznej utrudniają codzienne życie coraz częściej.
Źródło: Radio ZET/UNE
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET