Imponująca frekwencja i kuriozalne przypadki. Tak wygląda głosowanie na Węgrzech
Węgrzy od niedzielnego poranka głosują w wyborach parlamentarnych. Jak relacjonuje przebywający w Budapeszcie reporter Radia ZET Maciej Bąk, frekwencja jest imponująca, choć nie brakuje kuriozalnych sytuacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądała frekwencja w węgierskich wyborach parlamentarnych.
- Co raportują media na temat oszustw wyborczych na Węgrzech.
- Dlaczego brak ciszy wyborczej prowadzi do kuriozalnych sytuacji.
Wybory parlamentarne na Węgrzech. Imponująca frekwencja
Węgrzy od świtu głosują w niedzielnych, obserwowanych przez cały świat, wyborach parlamentarnych. Lokale otwarto o 6:00, a już godzinę później frekwencja wynosiła 3,5 proc. Wszystko wskazuje na to, że będą to rekordowe wybory pod względem mobilizacji głosujących.
Jak relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk, który jest w Budapeszcie, frekwencja jest naprawdę imponująca. W komisji wyborczej przy ul. Dob w VII dzielnicy Budapesztu, kolejek nie ma, natomiast węgierskie media donoszą, że w niektórych punktach już od rana ustawiali się ludzie, którzy chcieli zagłosować.
O godzinie 9:00 frekwencja wyniosła już 17 proc., co pokazuje skalę mobilizacji, bo przed czterema laty o tej godzinie frekwencja wyniosła 10 proc.
Jak przekazał Bąk, obie partie już prześcigają się w doniesieniach o oszustwach, a brak ciszy wyborczej prowadzi do wielu kuriozalnych sytuacji, takich jak agitacja wyborcza tuż przed lokalami czy wystawianie przez lokalnych polityków maszyn, zakupionych za rządowe pieniądze. Jeden z polityków Fideszu przekazał, że mają doniesienia o 700 oszustwach opozycji, która nie pozostaje dłużna i również informuje o próbach oszustw wyborczych. Pojawiają się oskarżenia o kupowanie głosów, szczególnie wśród społeczności Romów, zazwyczaj bardzo ubogich.
To wszystko, jak relacjonuje reporter Radia ZET, będzie skutkowało emocjami jeszcze długo po zakończeniu wyborów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET