`

Błyskawiczna reakcja Kijowa po incydencie na granicy. W sieci krąży nagranie

2 min. czytania
02.03.2023 13:45
Obserwuj nas na Google

Wywiad Ministerstwa Obrony Ukrainy uważa doniesienia o starciach w obwodzie briańskim za "kontynuację transformacji Rosji, jej oczyszczenia i wyzwolenia spod dyktatury Putina" — podał ukraiński portal Hromadske. Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego uważa, że w Rosji budzi się tamtejsza partyzantka, przeciwna krwawej wojnie z Ukrainą.

Rosja oskarża Ukrainę o atak
fot. screen: Rosyjski Korpus Ochotniczy/Telegram

Kreml poinformował 2 marca o przeniknięciu dywersantów z Ukrainy na teren obwodu briańskiego w Rosji oraz o "ataku terrorystów". Na nagraniu, które obiega świat, widzimy mężczyzn w wojskowych mundurach z żółtymi opaskami, którzy podali, że są w miejscowości Lubieczanie w rosyjskim obwodzie briańskim. Mężczyźni wystąpili z flagą Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego - formacji paramilitarnej zrzeszającej Rosjan wspierających Ukrainę.

Prezydent Putin jest na Kremlu i otrzymuje regularnie raporty. W szczególności od szefa FSB (Aleksandra – red.) Bortnikowa, ministra obrony (Siergieja) Szojgu i szefa Gwardii Narodowej (Wiktora – red.)  Zołotowa. Rozmawiamy o wydarzeniach, które mają miejsce w obwodzie briańskim, w którym doszło do ataku ukraińskich sabotażystów - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Ukraina reaguje na oskarżenie o atak na terytorium Rosji

Kreml nie zdecydował jednak o zebraniu Rady Bezpieczeństwa. Do oskarżeń Rosjan od razu odniosły się natomiast służby Ukrainy. Wywiad Wojskowy Ukrainy ocenił, że doniesienia o starciach w obwodzie briańskim są "kontynuacją transformacji Rosji, jej oczyszczenia i wyzwolenia spod dyktatury Putina" - wynika z ustaleń portalu Hromadske.ua.

Redakcja poleca

"To klasyczna rosyjska prowokacja, absolutnie celowa. Rosja chce przestraszyć swoich (ludzi), by po roku wojny przynajmniej jakoś usprawiedliwić atak na inny kraj i rosnącą biedę" – napisał w czwartek na Twitterze Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Jednocześnie ostrzegł władze Rosji przed „ruchem partyzanckim”, który staje się "coraz silniejszy". Na Telegramie Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego pojawiło się kolejne nagranie z mężczyznami z żółtymi wstążkami na ramionach. Zaznaczają oni, że informacje o ukraińskiej dywersji są nieprawdziwe, a oni sami są "ochotnikami z Rosji walczącymi z reżimem".

"Wszystko to jest kłamstwem kremlowskich propagandzistów. Rosyjski korpus ochotniczy przybył do obwodu briańskiego, aby pokazać rodakom, że jest nadzieja, że wolni Rosjanie z bronią w ręku mogą walczyć z reżimem" – czytamy w komunikacie na Telegramie. Dołączono do niego nagranie, a aktywiści zapowiedzieli kolejne relacje.

Doniesienia w sprawie działań w obwodzie briańskim w Rosji zmieniały się szybko. Podano informację, że ostrzelany został szkolny autobus (potem zdementowały to władze, mówiąc, że nauczanie odbywa się zdalnie) oraz że wzięto zakładników. Media niezależne zwróciły uwagę, że nie zaprezentowano żadnych materiałów wizualnych potwierdzających rzekomy atak.

RadioZET.pl/Hromadske.ua/Telegram

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET