`

Incydent w czasie finałów NBA. Donald Trump wygwizdany w Nowym Jorku

Jakub Kedzior
2 min. czytania
09.06.2026 06:48
Obserwuj nas na Google

Donald Trump pojawił się w Madison Square Garden w Nowym Jorku podczas finałów NBA. W czasie hymnu, kiedy kamery pokazały prezydenta USA, słychać było gwizdy.

Donald Trump
fot. Mark Schiefelbein/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie było przyjęcie Trumpa podczas finałów NBA w Nowym Jorku.
  • Dlaczego obecność Trumpa na meczu NBA wywołała protesty.
  • Co stało się podczas hymnu USA w Madison Square Garden.

Trump wygwizdany w Nowym Jorku

Pochodzący z Nowego Jorku Donald Trump to pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych, który wziął udział w finałowych rozgrywkach NBA. Trump był gościem prezesa klubu New York Knicks Jamesa Dolana, swojego wieloletniego przyjaciela, który przekazał setki tysięcy dolarów na jego kampanie prezydenckie - zaznaczył na swej stronie internetowej magazyn „Time”.

W loży w razem z Trumpem byli m.in. minister transportu Sean Duffy i wnuczka Kai Trump. Prezydent został głośno wygwizdany, gdy podczas odśpiewywania hymnu USA pokazano jego twarz na telebimie - poinformowali dziennikarze towarzyszący głowie państwa. „Gwizdy były głośne i trwały przez dłuższą chwilę, ale szybko zamieniły się w wiwaty, gdy kamera skierowała się na (koszykarza) Jalena Brunsona na boisku” - relacjonował jeden z reporterów. Gwizdy słychać też na nagraniach opublikowanych w internecie.

Redakcja poleca

Planowana obecność Trumpa na finale, w którym zmierzyły się New York Knicks i San Antonio Spurs, wywołała protesty jeszcze przed przybyciem prezydenta do Nowego Jorku. Prezydent nie cieszy się popularnością w mieście zdominowanym przez wyborców Demokratów. Dodatkowe oburzenie wśród kibiców wywołała kwestia strefy kibica, która miała być zorganizowana przed halą, lecz w związku ze zwiększonymi środkami bezpieczeństwa została przeniesiona w inne miejsce.

Jak zauważają media, w związku z obecnością na meczu Trumpa kibice musieli czekać w długich kolejkach. W drodze do hali Madison Square Garden prezydencka kolumna mijała transparenty z napisami: „Nikt cię tu nie chce”, „Trump musi odejść”. Gdy kolumna podjechała pod Madison Square Garden, część osób stojących wzdłuż ulicy wygwizdała ją, podczas gdy inni machali amerykańskimi flagami - relacjonuje CNBC.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET