Iskrzy na linii Trump-Miedwiediew. "Wkracza na niebezpieczną ścieżkę", "groźny prezydent"
Donald Trump ocenił, że wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew "wkracza na bardzo niebezpieczną ścieżkę", wspominając o możliwości wojny między jego krajem a USA. To odpowiedź na słowa Miedwiediewa, który z kolei zareagował na zapowiedź prezydenta USA dot. ultimatum dla Kremla.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Donald Trump postawił Rosji ultimatum, grożąc 'potężnymi sankcjami', jeśli wojska Putina nie zaprzestaną działań wojennych w Ukrainie i nie zgodzą się na rozmowy pokojowe.
- Dmitrij Miedwiediew odpowiedział na słowa Trumpa, uznając je za "groźbę i krok w stronę wojny", sugerując, aby Trump nie podążał drogą swojego poprzednika, Joe Bidena.
- W odpowiedzi, Trump w mediach społecznościowych skrytykował Miedwiediewa, nazywając go 'przegranym byłym prezydentem Rosji', co spotkało się z kolejną reakcją rosyjskiego polityka, który stwierdził, że Rosja jest na właściwej drodze.
Trump vs. Miedwiediew. Prezydent USA reaguje na wpis Rosjanina
Donald Trump postawił Rosji ultimatum - najpierw 50-, a w ostatni wtorek 10-dniowe. Prezydent Stanów Zjednoczonych domagał się, żeby w tym czasie wojska Władimira Putina zaniechały działań wojennych w Ukrainie, a władze Kremla zgodziły się na rozmowy pokojowe. W przeciwnym razie groził "potężnymi sankcjami". Stwierdził też, że jest "coraz bardziej sfrustrowany" postawą Putina.
Na jego słowa odpowiedział już Dmitrij Miedwiediew. Obecny wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i były prezydent tego kraju - znany z agresywnych i konfrontacyjnych wypowiedzi pod adresem różnych liderów politycznych - odebrał je jako "groźbę i krok w stronę wojny". Sugerował też amerykańskiemu przywódcy, żeby "nie szedł drogą" swojego poprzednika, czyli Joe Bidena.
Spotkało się to z reakcją Trumpa, który zamieścił w mediach społecznościowych wpis uderzający w rosyjskiego polityka. Jego zdaniem Miedwiediew "wkracza na bardzo niebezpieczną ścieżkę", wspominając o możliwości wojny między ich państwami. "Współpraca handlowa Rosji i USA jest niemal żadna. I niech tak pozostanie, a Miedwiediewowi, przegranemu byłemu prezydentowi Rosji, który myśli, że ciągle jest prezydentem, trzeba powiedzieć, żeby uważał na słowa" - napisał na swojej platformie Truth Social.
Trump
Co ciekawe, Miedwiediew także i w tym przypadku nie pozostał dłużny. "Jeśli jakieś słowa byłego prezydenta Rosji wywołują tak nerwową reakcję u tak groźnego prezydenta USA, to znaczy, że Rosja ma rację i będzie dalej podążać swoją drogą" - oświadczył współpracownik Putina we wpisie na Telegramie.
Źródło: Radio ZET/PAP/X/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET