J.D. Vance już zdystansował się od Trumpa. Ekspert wyjaśnia możliwą strategię

3 min. czytania
05.11.2026 17:06
Obserwuj nas na Google

Wiceprezydent USA J.D. Vance w oświadczeniu po porażce Republikanów w wyborach połówkowych zdystansował się od polityki Donalda Trumpa ws. Iranu. Może być to zapowiedź nowej strategii partii względem swojego prezydenta. Amerykanista i politolog prof. Krzysztof Wasilewski ocenił w rozmowie z RadioZET.pl, że im bliżej kolejnych wyborów, tym więcej będzie pojawiać się głosów krytycznych wobec Trumpa. 

Dwie osoby w garniturach szeptają do siebie, siedząc w formalnym otoczeniu.
fot. Chip Somodevilla / Zuma Press / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego, zdaniem eksperta, Republikanie przegrali wybory połówkowe.
  • Jakie działania planuje Kongres zdominowany przez Demokratów.
  • Jakie zmiany w Partii Republikańskiej mogą nastąpić w najbliższym czasie. 

„Kongres będzie miał wiele narzędzi, by patrzeć Trumpowi na ręce"

Partia Republikańska traci Kongres w wyniku wyborów połówkowych. Prof. Krzysztof Wasilewski ocenił, że główną przyczyną tej klęski jest skupienie kampanii wokół osoby Donalda Trumpa. - Trump sam przekonywał, że Amerykanie mają głosować tak, jakby to on był na liście wyborczej, co było dosyć dziwne, bo nigdy te wybory połówkowe nie są łatwe dla partii, z której wywodzi się prezydent, dlatego ci zazwyczaj nie angażują się w nie aż tak bardzo. A Trump cieszy się obecnie najmniejszą popularnością w historii. Na przemówieniach poruszał wszystkie tematy, tylko nie te, które rzeczywiście dotyczyły zwykłych Amerykanów. To sprawiło, że Amerykanie poczuli się w dużej mierze oszukani - podkreślił. 

Prezydent USA powiedział w środę telewizji CNBC, że może współpracować z Demokratami w wielu kwestiach. Wcześniej jednak zapowiedział możliwe weta do projektów składanych przez nową większość. Tymczasem przeciwna mu partia chce wszcząć serię dochodzeń dotyczących działań głowy państwa. Niektórzy podnoszą nawet kwestię śledztwa w sprawie  Jeffreego Epsteina. - Kongres zdominowany przez Demokratów na pewno będzie miał wiele narzędzi, żeby patrzeć Trumpowi na ręce, żeby przeprowadzać śledztwa i pokazać, jak bardzo skorumpowana jest ta administracja - zauważył ekspert. 

Redakcja poleca

Vance odcina się od Trumpa? „Coraz więcej Republikanów nie będzie się bało go krytykować"

J.D. Vance, który jest postrzegany jako możliwy kandydat Republikanów na prezydenta w 2028 roku, w obszernym wpisie opublikowanym w środę skomentował klęskę partii w wyborach połówkowych i skrytykował kampanijną strategię. Jak ocenił, problemem dla Republikanów w tych wyborach nie była frekwencja, a to, że wielu ludzi, którzy w 2024 roku głosowali na niego i na Trumpa, w wyborach połówkowych poparło Demokratów. W jego opinii ci wyborcy wróciliby do elektoratu republikańskiego, gdyby partia zakończyła wojnę z Iranem, zajęła się kosztami życia i inflacją, a także zmieniła stosunki USA z Izraelem. 

Komentatorzy polityczni oceniają, że oświadczenie Vance'a wygląda jak próba zdystansowania się od Trumpa i uratowania swoich szans na uzyskanie nominacji Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich. Podobnego zdania jest prof. Wasilewski. - Myślę, że im bliżej prawyborów czy wyborów prezydenckich, tym pojawi się więcej głosów krytycznych wobec Trumpa, bo czeka nas rozliczenie, a winnym tej klęski to jest bez wątpienia Trump. Myślę, że coraz więcej Republikanów nie będzie się bało, żeby go skrytykować - ocenił amerykanista i politolog. 

Prof. Wasilewski dodał, że w przyszłości wzrosnąć mogą także szanse osób niezwiązanych z ruchem MAGA. - Widać wyraźnie, że ruch ten przeżywa kryzys i możliwe, że wraz z Trumpem po prostu odejdzie w niebyt, kiedy ten przestanie być prezydentem - powiedział. Nie jest wykluczone, że na pierwszy plan z obecnej administracji wysunie się także Marco Rubio. - Może on wybić się na takiego naturalnego kandydata, który gdzieś tam będzie łączył różne skrzydła w Partii Republikańskiej - zauważył. 

Źródło: Radio ZET