Kilkaset ofiar powodzi w Nepalu. Naukowcy ostrzegają przed powrotem żywiołu
734 zabitych w Nepalu i 16 w kontrolowanym przez Chiny Tybecie - to aktualny bilans ofiar po środowej powodzi błyskawicznej, która spustoszyła tereny przygraniczne obu krajów. Naukowcy ostrzegają, że wciąż występuje ryzyko wyzwolenia kolejnej fali.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest bilans ofiar powodzi w Nepalu i Tybecie.
- Ile osób jest zaginionych.
- Co naukowcy mówią o możliwości wtórnej powodzi.
Tysiące ofiar w Tybecie i Nepalu
Do 16 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych po chińskiej stronie w wyniku błyskawicznych powodzi, które w środę nawiedziły tereny na granicy Nepalu i Tybetu – podała w niedzielę rządowa telewizja CCTV. Poprzedni bilans mówił o 7 ofiarach. Z kolei po stronie nepalskiej potwierdzono obecnie 734 ofiary.
Jednocześnie oba państwa informują o setkach zaginionych. W Tybecie poszukiwanych jest 546 osób. Wśród nich znajduje się 261 obcokrajowców z 23 państw. Zaginęli m.in. obywatele Nepalu – 104, Indii – 49, Łotwy – 33, USA – 18 oraz Wielkiej Brytanii – 15. Z kolei w Nepalu zaginionych nadal jest 2478 osób, w tym 933 pracowników hydroelektrowni i 589 obcokrajowców. Uratowano ponad 7,5 tys. osób.
Czy przyjdzie kolejna fala?
Nepalska agencja ds. zarządzania kryzysowego (NDRRMA) wydała w niedzielę ostrzeżenie przed rosnącym poziomem wody w rzece Bhote Koshi. To jeden z głównych cieków wodnych, którymi w ostatnich dniach przesuwały się potężne masy wody i gruzu.
Z kolei naukowcy z niezależnej organizacji naukowo-badawczej ICIMOD z siedzibą w Nepalu alarmują przed ryzykiem wtórnej powodzi. „Eksperci oceniają również, czy gruz tymczasowo zablokował rzekę na wąskim odcinku, tworząc tamę osuwiskową. Taka blokada może stworzyć zagrożenie wtórne w przypadku nagłego uwolnienia spiętrzonej wody. Władze i naukowcy nadal oceniają rozmiar, lokalizację i stabilność potencjalnej blokady” - informuje organizacja ICIMOD.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET