Lokale zamknięte. Nie tylko Węgrzy czekają na wyniki. „Polscy politycy z wypiekami"

2 min. czytania
12.04.2026 19:00
Obserwuj nas na Google

O godzinie 19 na Węgrzech zamknięto lokale wyborcze i rozpoczęło się liczenie głosów. Cząstkowe wyniki - wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów - powinny zostać opublikowane ok. godz. 20. - Na wynik wyborów na Węgrzech z wypiekami na twarzy czekają dwaj polscy politycy, którym Viktor Orban udzielił azylu - informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk. 

Węgry, wybory
fot. FERENC ISZA/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Zarówno Ziobro, jak i Romanowski włączyli się w kampanię wyborczą Orbana.
  • Polscy politycy czekają na wyniki wyborów z kolegami z dawnej Suwerennej Polski.
  • Najpewniej w niedzielę późnym wieczorem poznamy wstępne wyniki wyborów na Węgrzech.

Wybory na Węgrzech. Zamknięto lokale, trwa liczenie głosów

Na wynik wyborów na Węgrzech „z wypiekami na twarzy" czekają dwaj polscy politycy, którym Viktor Orban udzielił azylu. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski wyjechali do Budapesztu po aferze z Funduszem Sprawiedliwości. Jak mówi Radiu ZET poseł Polski 2050 Paweł Śliz, który obserwuje wybory na Węgrzech z ramienia OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), obaj politycy aktywnie włączyli się w kampanię wyborczą Orbana.  - Ziobro i Romanowski nie czekają na wyniki w samotności - w weekend do Budapesztu przyjechali ich koledzy z dawnej Suwerennej Polski, między innymi Michał Wójcik i Jan Kanthak - informuje Maciej Bąk. 

Przypomnijmy, że nad uczciwością wyborów na Węgrzech czuwa Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). Wśród jej obserwatorów są również polscy parlamentarzyści. W rozmowie z naszym specjalnym wysłannikiem do Budapesztu senator KO Kazimierz Kleina mówił, że rzadko dochodzi do bezpośrednich fałszerstw wyborczych, ale wynik jest przez władze często wypaczany dużo wcześniej.

Redakcja poleca

W niedzielę Węgrzy decydują o swojej przyszłości w wyborach parlamentarnych. - Już wiemy, że pobili rekord frekwencji. Stan na godzinę 17 to blisko 75 proc., czyli jeszcze więcej niż w 2023 roku w Polsce. A do tego dojdą jeszcze dane z ostatnich dwóch godzin - opowiada Maciej Bąk, nasz specjalny wysłannik do Budapesztu, który jest teraz nad Dunajem i obserwuje rozpoczynający się wieczór wyborczy opozycyjnej Tiszy. Ewentualne zwycięstwo świętują już tłumy ludzi. - Są ich tysiące, bo to właściwie taka plenerowa impreza, z piwem i przekąskami. Zupełnie inaczej jest u rządzących - Fidesz będzie czekał na policzenie głosów w zamkniętym centrum konferencyjnym w kształcie Wieloryba - dodaje Bąk.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET