`

Radykalna decyzja Łukaszenki. Podjął ją w obawie o swoje życie

2 min. czytania
17.01.2023 16:43
Obserwuj nas na Google

Białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka nie ma zaufania nawet do swojego najbliższego otoczenia, włącznie z Komitetem Bezpieczeństwa Państwowego (KGB). - Dlatego tworzy prywatną służbę ochrony - powiadomił we wtorek portal Centrum Narodowego Sprzeciwu administrowany przez Siły Operacji Specjalnych ukraińskiej armii.

Łukaszenka boi się o życie
fot. VYACHESLAV OSELEDKO/AFP/East News

Alaksandr Łukaszenka uzależnia w swojej polityce Białoruś od Rosji, a jednocześnie tworzy wrażenie pozornej niezależności od Kremla. Choć Mińsk nie dołączył do wojny w Ukrainie, to walnie przyczynił się do ataku Rosji (poprzez udostępnienie jej swojego terytorium, z którego ruszyło w lutym 2022 roku natarcie na Kijów).

Wśród pogłosek o możliwym odsunięciu Łukaszenki od władzy przez Kreml, a nawet planowanym zabójstwie przywódcy, dyktator zaczął podejrzewać swoje służby specjalne o zdradę. Dlatego Łukaszenka postanowił stworzyć osobistą gwardię, w której skład wejdą funkcjonariusze firmy ochroniarskiej "Gard-Serwis".

Łukaszenka podjął nagłą decyzję. Boi się o życie

Pod koniec grudnia ubiegłego roku Centrum informowało, że "Gard-Serwis" powstała w 2019 roku na mocy dekretu białoruskiego dyktatora. Siedziba tej firmy, mieszcząca się w dawnym ośrodku szkoleniowym sił specjalnych Białorusi, miała być przed kilkoma tygodniami miejscem dyslokacji rosyjskich najemników z Grupy Wagnera. Pojawiały się też doniesienia, że w obiektach należących do "Gard-Serwis" gromadzono mundury ukraińskiej armii w celu przeprowadzenia możliwej prowokacji.

Redakcja poleca

W pierwszej połowie stycznia Walery Sachaszczyk, współpracownik liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, ostrzegał, że członkowie "Gard-Serwis" są od kilku miesięcy szkoleni na poligonach i mogą stać się odpowiednikiem rosyjskich wagnerowców (najemna, prywatna armia Putina, podległa jego zaufanemu, Jewgienijowi Prigożynowi, przyp.). Opozycjonista oceniał, że pracowników firmy przygotowuje się do walk, w tym do akcji dywersyjnych i szturmów. Podobne informacje przekazało też we wtorek Centrum Narodowego Sprzeciwu.

Na początku października ubiegłego roku Łukaszenka zapowiedział stworzenie na Białorusi regionalnego zgrupowania wojsk sformowanego wspólnie z Rosją. W ocenie niezależnych mediów ta decyzja miała być realizacją zobowiązań powziętych przez dyktatora podczas rozmów z Władimirem Putinem.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET