Masowe zatrucie w szkole podstawowej. Dzieci kupiły to od ulicznego sprzedawcy
Około 90 uczniów szkoły podstawowej w Republice Południowej Afryki trafiło do szpitala po zjedzeniu babeczek, które prawdopodobnie zawierały konopie indyjskie. "Dwie osoby zostały zatrzymane, postawiono im zarzut usiłowania zabójstwa" - podaje BBC.
Wszystko wydarzyło się w środę 20 września w miejscowości Soshanguve na północny zachód od Pretorii. Dzieci podczas drogi do szkoły podstawowej Pulamadibogo, kupiły od ulicznego sprzedawcy babeczki. W trakcie zajęć nauczyciele wezwali służby ratunkowe, ponieważ uczniowie zaczęli się dziwnie zachowywać.
Do pobliskich placówek medycznych trafiło około 90 uczniów. Dzieci skarżyły się na nudności, ból brzucha i wymiotowały. Departament Edukacji poinformował w oświadczeniu, że po badaniach ze szpitala zwolniono około 87 osób. Tylko trzy dziewczynki są wciąż hospitalizowane.
Sprawę zatrucia bada policja. Funkcjonariusze przekazują, że ponad 90 uczniów otrzymało babeczki i odczuwało "poważne bóle". Służby przeprowadzają badania toksykologiczne w celu potwierdzenia składu słodkich przekąsek.
Dwie osoby zostały zatrzymane i usłyszały zarzut usiłowania zabójstwa. Podejrzani w wieku 21 i 19 lat staną w piątek 22 września przed sądem w Soshaguve.
- Makabra w Czernikach. Wiadomo, co się działo w rodzinie. "Już w 1997 r."
- Dwulatka znaleziona martwa. Ze żłobka odebrała ją niania
- Mężczyzna znaleziony na polu. Przerażające doniesienia. Nie miał szans
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET