Najpierw rowerzysta śmiertelnie potrącił kobietę. Potem jego ciało znaleziono w lesie
Od wtorku walijskie służby prowadziły poszukiwania 30-letniego Stewarta McGinna. Mężczyzna po raz ostatni był widziany w okolicy swojego domu, później ślad po nim zaginął. W czwartek policja podała tragiczne wieści, w pobliskim lesie znaleziono ciało mężczyzny. McGinn odsiadywał wcześniej wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci.
W 2021 roku w Walii doszło do tragicznego wypadku. 28-letni wówczas Stewart McGinn, pędząc na rowerze, potrącił 79-letnią Jane Stone. Kobieta z impetem uderzyła głową o chodnik, doznała pęknięcia czaszki i cztery dni później zmarła w szpitalu.
Służby znalazły ciało w lesie. To zaginiony rowerzysta
Mężczyzna, który miał odjechać z miejsca wypadku, stanął przed sądem. W lipcu ubiegłego roku został skazany na 12 miesięcy więzienia. Z zakładu karnego wyszedł w połowie odbywania kary. We wtorek lokalne media obiegła wiadomość, że Stewart zaginął. Po raz ostatni widziano go w okolicy jego domu w miejscowości Monmoutch.
Niestety w czwartek lokalne służby podały tragiczną wiadomość. W pobliskim lesie znaleziono ciało mężczyzny. Oficjalna identyfikacja zwłok jeszcze się nie odbyła, jednak media podają, że zmarły to poszukiwany 30-latek. Zdaniem policji w sprawę nie były zamieszane osoby trzecie, dokładne przyczyny zgonu wyjaśni jednak sekcja zwłok.
RadioZET/pl/Mirror
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET