`

Drastyczne nagranie z Ukrainy. To wygląda jak egzekucja

2 min. czytania
06.09.2024 08:52
Obserwuj nas na Google

Do drastycznych nagrań dotarli dziennikarze CNN. Widać na nich prawdopodobną egzekucję ukraińskich jeńców przez rosyjskich żołnierzy. Jak twierdzi prokuratura w Ukrainie, to systemowe działania Kremla i wyrazisty przykład na rosyjskie zbrodnie wojenne.

Drastyczne nagranie z frontu na Ukrainie
fot. East News/CNN

Wojna w Ukrainie. Drastyczne wideo z frontu

Stacja CNN dotarła do nagrania, na którym widać, jak trzech żołnierzy wychodzi na środek polnej ścieżki, a następnie pada na kolana z rękami za głową (ze względu na drastyczne sceny nie publikujemy wideo). Po kilku sekundach leżą już bez ruchu. Zdaniem jednego z ukraińskich urzędników, który prosił o utajnienie niektórych szczegółów, aby ochronić tożsamość jednostki, przedstawione wydarzenie odpowiada przebiegiem innym przypuszczalnym egzekucjom. Jak twierdzi, w tym roku dochodzi do nich coraz częściej.

Dziennikarze CNN dotarli do informacji o piętnastu podobnych przypadkach domniemanego zabicia poddających się ukraińskich żołnierzy przez Rosjan. Dochodzi do nich od listopada, a na wszystkie są dowody w postaci nagrań wideo lub audio. Zdaniem Ukraińców to zbrodnie wojenne popełniane na ich żołnierzach i celowa taktyka Kremla. - Jeśli jeńcy się poddają, jeśli to pokazują, jeśli nie mają w rękach broni, to zbiorowa egzekucja stanowi zbrodnię wojenną – powiedział CNN prokurator generalny Andrij Kostin.

Redakcja poleca

Jak dodał, jego biuro bada 28 podobnych incydentów od początku wojny. Zginęło w nich 62 ukraińskich żołnierzy. Działo się to na terenie całej Ukrainy, stąd stwierdzenie Kostina, że to odgórny nakaz rosyjskiego wojska. CNN próbowało uzyskać od Rosjan komentarz w tej sprawie, ale tamtejsze ministerstwo obrony nie odpowiedziało na tę prośbę.

„Pojawianie się nagrań pokazujących tę przypuszczalną coraz częstszą taktykę rosyjską stwarza dylemat dla ukraińskich dowódców, którzy stają przed zadaniem nie do pozazdroszczenia, by ostrzegać swoich żołnierzy i świat przed rosyjskim barbarzyństwem, grożąc podkopaniem słabnącego morale żołnierzy ukraińskich” – czytamy w CNN.

Szansa na koniec wojny?

Ostatnie dni przyniosły jednak dość zaskakujący obrót spraw. Rosyjski dyktator Władimir Putin stwierdził w czwartek, że Chiny, Indie i Brazylia mogłyby być mediatorami w rozmowach pomiędzy Rosją i Ukrainą.  Według przywódcy Kremla podstawą rozmów mogłoby być wstępne porozumienie między Rosją i Ukrainą osiągnięte w Stambule w pierwszych tygodniach wojny w 2022 roku. A wcześniej, po ataku Ukraińców na rosyjskie terytorium, zapowiadał, że o żadnych pokojowych rozmowach mowy być nie może.

Przypomnijmy, że w marcu 2022 r. negocjatorzy w Stambule wydali komunikat, zgodnie z którym Ukraina miałaby zostać państwem neutralnym z ograniczonymi siłami zbrojnymi. Jej bezpieczeństwo miałaby gwarantować Rosja i kraje zachodnie, w tym USA i Wielka Brytania. Trudno uwierzyć, żeby sami Ukraińcy się na to zgodzili, natomiast dla części obserwatorów zmiana stanowiska Putina była sporym zaskoczeniem.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET