Rosjanie coraz bliżej kluczowego miasta. Mniej niż 10 km od granic. "Przyspieszyli"

2 min. czytania
01.09.2024 21:49
Obserwuj nas na Google

Rosyjskie siły lądowe w ciągu ostatnich siedmiu dni przyspieszyły przesuwanie się w stronę ważnego miasta Pokrowsk na wschodzie Ukrainy i jest wysoce prawdopodobne, że znajdują się odległości nie większej niż 10 km od jego granic - przekazało w niedzielę brytyjskie ministerstwo obrony.

Rosjanie blisko Pokrowska. Brytyjskie MON alarmuje

O tym, że sytuacja w okolicach Pokrowska i na innych odcinkach frontu w obwodzie donieckim (wschodnia część Ukrainy) jest "ekstremalnie trudna", mówił niedawno Wołodymyr Zełenski. - Tam koncentrują się kluczowe rosyjskie wysiłki i największe siły. Bardzo ważna jest teraz niezłomność każdej z naszych jednostek, nasza zdolność do niszczenia okupanta - podkreślał.

Niedzielny raport brytyjskiego ministerstwa obrony zdaje się potwierdzać słowa ukraińskiego prezydenta. Z najnowszej aktualizacji wywiadowczej wynika, że rosyjskie siły lądowe w ciągu ostatnich siedmiu dni przyspieszyły przesuwanie się w stronę Pokrowska i jest wysoce prawdopodobne, że znajdują się odległości nie większej niż 10 km od jego granic.

Redakcja poleca

W raporcie oceniono, że tempo Rosjan prawdopodobnie spadnie w miarę, jak będą wchodzić na obszary zabudowane. Wyjaśniono jednocześnie, że Pokrowsk służy jako kluczowy węzeł logistyczny dla obwodu donieckiego i jeśli zostanie zajęty, prawdopodobnie wydłuży i utrudni ukraińskie linie zaopatrzeniowe. To prawdopodobnie utrudni ukraińskim siłom transport nowych pododdziałów i szybkie przerzucanie zasobów do kilku kluczowych bastionów pomiędzy Czasiw Jarem a Wuhłedarem.

W aktualizacji brytyjskiego MON czytamy też, że operacyjne tempo działań militarnych na wszystkich pozostałych liniach frontu we wschodniej i południowej Ukrainie pozostaje niskie i "nie ma żadnych znaczących zmian w kontroli terytorialnej".

Źródło: Radio ZET/PAP/X

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET