`

88-latek niemal pół wieku spędził w celi śmierci. Teraz został uniewinniony

2 min. czytania
30.09.2024 13:26
Obserwuj nas na Google

88-letni mężczyzna po prawie 50 latach spędzonych w areszcie, został uniewinniony. Śledczym udało się udowodnić, że użyte przeciwko niemu dowody, zostały sfałszowane. Iwao Hakamada odsiadywał wyrok za cztery morderstwa. 

Iwao Hakamada
fot. JAPAN POOL/AFP/East News

Przez prawie pół wieku czekał na egzekucję. Usłyszał wyrok uniewinniający

Kilka lat temu cała Polska żyła sprawą Tomasza Komendy, który jako 23-latek został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-latki. Mężczyzna po 18 latach został uniewinniony i wyszedł na wolność. Zmarł jednak niedługo później.

Międzynarodowe media donoszą teraz o innym przypadku niesłusznego skazania. 88-letni mężczyzna z Japonii po prawie 50 latach spędzonych w celi śmierci, usłyszał wyrok uniewinniający. Po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd uznał bowiem, że kluczowe dowody, mogły zostać sfałszowane. „Uznajemy, że w materiale dowodowym znajdują się trzy sfabrykowane fakty. Stwierdziliśmy, że pana Hakamady nie można uznać za sprawcę” – przekazał japoński nadawca NHK.

Redakcja poleca

Został oskarżony o cztery morderstwa. Dowody sfałszowano

Hakamada to były zawodowy bokser. Zgodnie z aktem oskarżenia w 1966 roku miał zamordować szefa firmy fabryki sosu sojowego, w której pracował oraz trzy osoby z jego rodziny – w tym dzieci. Mężczyzna został także oskarżony o podpalenie domu szefa oraz kradzież jego gotówki.

Bokser początkowo nie przyznawał się do winy. Po pewnym czasie zmienił jednak zeznania. W czasie późniejszych apelacji twierdził, że przyznał się do zarzucanych mu czynów pod przymusem. W czasie przesłuchań mężczyzna miał być bity. W 1968 roku Iwao Hakamada został skazany na karę śmierci. Od tego czasu w celi śmieci czekał na egzekucję. Jego siostra nie dawała jednak za wygraną i składała kolejne apelacje. To utrzymywało mężczyznę przy życiu.

Sprawa Hakamady została ponownie wzięta na tapet w październiku 2023 roku. Tokijski Sąd Najwyższy po przebadaniu kluczowych dowodów stwierdził, że mogły zostać sfałszowane. Dlaczego? Rok po zatrzymaniu Hakamady śledczy mieli bowiem w pojemniku z soją znaleźć ubrania mężczyzny ze śladami krwi zabitych. Śledczy uznali jednak, że jeśli materiały przez rok rzeczywiście moczyłyby się w soi, plam nie można byłoby zidentyfikować. To wskazywało na możliwość sfabrykowania dowodów już po zatrzymaniu podejrzanego. Sąd uznał także, że Hakamada przyznał się do winy podczas "nieludzkiego przesłuchania", a w konsekwencji nie można brać tego pod uwagę. 

Siostra oskarżonego w rozmowie z mediami zaznaczyła, że cieszy się z wygranej. Zwróciła jednak uwagę na problemy systemu. — Doprowadzenie do ponownego rozpatrzenia sprawy jest w Japonii bardzo trudne. Nie chodzi tylko o Iwao. Jestem pewna, że nie jest jedynym niewinnie skazanym — wytłumaczyła.

Źródło: Radio ZET/Onet/PAP

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET