Niespokojna noc w Caracas. Strzelanina w sąsiedztwie pałacu prezydenckiego

2 min. czytania
06.01.2026 03:34
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek w godzinach popołudniowych doszło do strzelaniny w pobliżu pałacu prezydenckiego Miraflores w Caracas, stolicy Wenezueli - przekazały niezależne media dodając później, że sytuacja została już opanowana.

Żołnierze w Caracas
fot. PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Strzały w pobliżu pałacu Miraflores; żołnierze na ulicach Caracas, brak oficjalnych wyjaśnień władz.
  • Nicolas Maduro i jego żona zatrzymani przez wojska USA; usłyszeli zarzuty w sądzie federalnym w Nowym Jorku.
  • Nowa pełniąca obowiazki prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez zaprzysiężona przez parlament po zatrzymaniu Maduro.

Strzały w pobliżu pałacu Miraflores

Według telewizji UHN Plus, która zamieściła krótkie nagrania z wieczornych zajść w sąsiedztwie siedziby prezydenta Wenezueli, na ulicach w pobliżu pałacu Miraflores pojawili się żołnierze.

Na krótkich filmach wyemitowanych przez stację słychać liczne serie wystrzałów z broni maszynowej.

Dotychczas władze Wenezueli nie wyjaśniły okoliczności zdarzenia. Zdaniem niektórych mieszkańców Caracas komentujących zajście w sieciach społecznościowych, strzelanina była efektem pojawienia się w sąsiedztwie pałacu Miraflores dronów.

Nicolas Maduro i jego żona usłyszeli zarzuty

Od soboty, kiedy po interwencji wojsk USA zatrzymany został prezydent Wenezueli Nicolas Maduro a następnie wywieziony z żoną do Nowego Jorku, sytuacja w kraju jest niestabilna. W poniedziałek na p.o. prezydenta została zaprzysiężona przez parlament dotychczasowa wiceprezydentka Delcy Rodriguez.

Obalony przywódca Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores usłyszeli w poniedziałek w sądzie federalnym w Nowym Jorku cztery zarzuty: uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej, sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych oraz dwa zarzuty związane z posiadaniem zabronione broni. Oboje nie przyznali się do winy. Maduro przekonywał przed sądem, że jest niewinny. Powiedział również, że wciąż jest prezydentem Wenezueli i został porwany ze swojego domu.

Z kolei Cilia Flores także stwierdziła, że jest "kompletnie niewinna" i dodała, że nadal jest pierwszą damą Wenezueli. Sędzia federalny Alvin Hellerstein wyznaczył datę kolejnego posiedzenia w sprawie przeciwko Maduro i Flores na 17 marca. Obrońca pary zapowiedział wnioski o odrzucenie sprawy, argumentując, że zostali oni nielegalnie porwani. 

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET