Niesamowite nagranie niesie się po sieci. Tragiczny koniec historii
Do nietypowego, zakończonego tragicznie zdarzenia, doszło w USA w stanie Nowy Meksyk. Na słupie energetycznym przy autostradzie zauważono niedźwiedzia, który kurczowo trzymał się wierzchołka. Nagranie z zajścia stało się hitem w sieci. Niestety okazało się, że zwierzę nie przeżyło.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nie użyto środka usypiającego do ratowania niedźwiedzia.
- Jakie wydarzenia poprzedziły przybycie służb na miejsce.
- Co stało się z niedźwiedziem przed przybyciem pomocy.
USA. Niedźwiedź zginął na słupie energetycznym
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 20 lipca nieopodal Gladstone w Nowym Meksyku. Jak przekazały lokalne media, jadąca autostradą kobieta zauważyła na szczycie słupa energetycznego niedźwiedzia czarnego, który kurczowo trzymał się konstrukcji.
Początkowo kobieta myślała, że niedźwiedź nie żyje, jednak kiedy zatrzymała się i podeszła bliżej, okazało się, że cały czas się rusza. Natychmiast zdecydowała się zadzwonić na numer alarmowy. Niestety operator przekazał jej, że nie można nic zrobić, bowiem użycie środka usypiającego mogłoby skończyć się upadkiem i śmiercią zwierzęcia.
Postanowiono wezwać odpowiednie służby, które mogłyby przeprowadzić ewakuację niedźwiedzia. Jednak zanim udało się im dotrzeć na miejsce, zwierzę zmarło rażone prądem.
Nagranie z całego zdarzenia trafiło do mediów społecznościowych, gdzie stało się hitem. Kiedy nie było wiadomo, że niedźwiedź zginął, amerykański dostawca energii zażartował nawet, że nie spodziewał się, iż jego produkt cieszy się takim powodzeniem.
Pojawiły się także podejrzenia, że nagranie może być wytworem sztucznej inteligencji, ale media w USA powołują się na Departament Spraw Wewnętrznych, którego urzędnicy mieli to zweryfikować.
Źródło: Radio ZET/New York Post
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET