Prawdziwa gratka dla miłośników adrenaliny. Ta drabina wisi 790 m nad ziemią

2 min. czytania
Aktualizacja 12.06.2024
12.06.2024 15:13
Obserwuj nas na Google

Rollercoastery cię nudzą? Skok na bungee już za tobą? Być może warto wybrać się na wycieczkę do Norwegii. Wieś Loen, leżąca w zachodniej części kraju, oferuje niezwykłą rozrywkę dla osób ze słabością do adrenaliny. Chętni śmiałkowie mają szansę przespacerować się po stalowej, 120-stopniej drabinie zawieszonej 790 m nad ziemią. Widoki zapierają dech w piersiach.

Drabina Via Ferrata
fot. Natalia Schuchardt/Shutterstock, Via Ferrata Loen, Kjersti Kvamme/Facebook/screen

Rozrywka dla najodważniejszych. Nagrodą są wspaniałe widoki

Norwegia przyciąga turystów m.in. ze względu na wyjątkowe fiordy – urokliwe zatoki pochodzenia lodowcowego. Dzięki wyjątkowej konstrukcji w wiosce Loen można podziwiać je z zupełnie innej perspektywy niż zwykle. Stalowa drabina zawieszona w powietrzu liczy 120 stopni i jest urozmaiceniem trasy wspinaczkowej typu via ferrata, wykorzystującej linę stalową. Drabina Stigull pozwoli wędrować przez kilka chwil w powietrzu. Ci, którzy chcą na chwilę „zawisnąć”, muszą przejść pierwszy fragment trasy 2. Śmiałkowie mogą dzięki tej przeprawie dostać się w ten sposób na sam szczyt góry Hoven.

Widoki z drabiny mogą zachwycić, ale warto pamiętać, że zdecydowanie bardziej spodobają się miłośnikom ekstremalnych doznań. Osoby, które boją się wysokości, powinny postawić raczej na podziwianie fiordów z perspektywy gruntu.

Redakcja poleca

Stalową drabiną na obiad. Co oferuje szczyt Hoven?

Per Helge Bø, pracownik odpowiedzialnego za atrakcję Loen Active, wyjaśnia w rozmowie z portalem mirror.co.uk: - Stigull zbudowano w celu uczynienia Via Ferrata bardziej kompletną. To pierwszy tego typu obiekt w Norwegii. Ze 120 stopniami i nachyleniem 45 stopni jest – zgodnie z międzynarodowymi standardami – długą drabiną. […] Wygląda tak, jakby ludzie unosili się w powietrzu.

Taka wyprawa wymaga sprawności i oswojenia ze sporymi wysokościami. Z osobami, które zdecydują się na inny sposób dotarcia na szczyt Hoven, można spotkać się już na górze, a swoje przeżycia omówić podczas wspólnego obiadu w znajdującej się tam restauracji. Na szczęście nie trzeba powtarzać wspomnianej wcześniej metody podczas drogi powrotnej; na samą górę dojeżdża kolejka linowa.

Źródło: Radio ZET/mirror.co.uk/interia.pl/

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET