`

Nowe zagrożenie ze strony Rosjan. Ukraina może nie pójść za ciosem

2 min. czytania
15.11.2022 09:22
Obserwuj nas na Google

Czołowy amerykański wojskowy Ben Hodges stwierdził po wyzwoleniu Chersonia przez Ukraińców, że w ich zasięgu jest obecnie podejście na Krym. Jak powiedział Wirtualnej Polsce były dowódca wojsk lądowych RP generał Waldemar Skrzypczak, Kijów ma teraz ważniejsze cele strategiczne w wojnie z Rosją, które nie ograniczają się jedynie do walk na południu.

Krym poza zasięgiem Ukrainy
fot. Emree Weaver /Associated Press/East News, screen Twitter

Ukraina wyzwoliła Chersoń i ziemie okupowane przez Rosję na zachodnim brzegu Dniepru. W poniedziałek 14 listopada w stolicy obwodu pojawił się prezydent Wołodymyr Zełenski, który zapowiedział, że wojska obrońców "idą naprzód".

Jesienny sukces Ukraińców i odwrót Rosjan sprawił, że Kijów może ostrzeliwać tzw. wejście na Krym, z którego w lutym wyszło główne uderzenie wojsk Putina na południu Ukrainy. Wspomniał o tym emerytowany gen. armii USA Ben Hodges, były dowódca US Army w Europie. "Podejścia do Krymu są w zasięgu. […] Lewe skrzydło kontrofensywy (Ukrainy, przyp.) zajmie Mariupol i Melitopol do stycznia (2023 r., przyp.)" - stwierdził Hodges.

Krym poza zasięgiem Ukrainy? Nowe zagrożenie ze strony Rosjan

Entuzjazm wojskowego z USA studzi generał Waldemar Skrzypczak. - Nie zapominajmy, że granica Ukrainy to nie tylko południe. Nie tylko Mariupol, Zaporoże i Krym. Kluczowa jest północ. Tam, gdzie grupują się silne, nowe odwody armii rosyjskiej, w rejonie Kurska, na północ od Biełgorodu – powiedział Wirtualnej Polsce były dowódca Wojsk Lądowych RP.

Redakcja poleca

Gen. Skrzypczak podkreślił, że Ukraińcy mają problemy w Donbasie, gdzie armia rosyjska nieustannie szturmuje ten rejon, m.in. miasto Bachmut, czy miejscowość Awdijiwkę.

W ocenie wojskowego armia Ukrainy nie porwie się na Krym w najbliższych miesiącach. - Ukraińcy będą mieli ważniejsze cele strategiczne. Ta wojna szybko się bowiem nie skończy, więc byłbym ostrożny, stawiając tezy o zapędach na Krym - mówił gen. Skrzypczak.

Redakcja poleca

Pułkownik Maciej Matysiak z fundacji Stratpoints, były wiceszef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ocenił, że desant Ukraińców na Krym utrudniłaby działająca wciąż w regionie rosyjska marynarka wojenna. Nie wykluczył jednak uderzeń Ukrainy w tym kierunku, ale i działań odwetowych Rosji. - Oni będą teraz starać się zadać Ukraińcom dotkliwe straty, wykorzystując choćby przeszkodę wodną. Armia rosyjska dalej będzie podejmować działania wyniszczające Ukrainę.

RadioZET.pl/Wp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET