Plaga inwazyjnych mrówek. Wywołują alergie i powodują przerwy w dostawie prądu
Gigantyczne mrówki Tapinoa magnum rozpanoszyły się w południowo-zachodnich Niemczech i powodują tam coraz większe szkody. Owady, które prawdopodobnie trafiły tam z roślinami importowanymi z rejonów śródziemnomorskich, zakładają superkolonie, które rozrastają się w zwrotnym tempie. Inwazja mrówek stanowi poważne zagrożenie dla budynków i infrastruktury technicznej i już prowadzi do lokalnych przerw w dostawie prądu.
Plaga gigantycznych mrówek w Niemczech
Niemieckie media informują o coraz trudniejszej sytuacji w południowo-zachodnich Niemczech, gdzie gigantyczne mrówki Tapinoa magnum stały się już plagą, zagrażającą nawet niektórym elementom infrastruktury. W mieście Kėlys wystąpiły przerwy w dostawach prądu i zakłócenia w działaniu internetu. Owady mają też zagrażać budynkom i infrastrukturze — na przykład podkopując chodniki, uszkadzając kable, urządzenia elektroniczne itp.. Niestety mrówki bardzo dobrze czują się w zastanych warunkach i błyskawicznie ich przybywa. Specjaliści podkreślają, że mogą one budować superkolonie, liczące od setek tysięcy do nawet milionów osobników. Charakterystycznym znakiem obecności Tapinoa magnum są charakterystyczne kopce. Mrówki obserwowane były w Niemczech już w 2009 roku.
Choć gatunek ten nie został uznany za inwazyjny, to jednak lokalne władze wraz z ekspertami podejmują próby zwalczenia rozprzestrzeniających się kolonii. Wiceminister ochrony środowiska Badenii-Wirtembergii, Andre Baumann, powiedział wprost, że gatunek jest dla niego szkodnikiem. W niektórych rejonach owady zwalcza się przez polewanie wodą pod ciśnieniem. Eksperci pracują nad innymi, skuteczniejszymi rozwiązaniami. Jak informuje polskiobserwator.de, władze zaapelowały do mieszkańców o pomoc i zgłaszanie kolonii. Naukowy chcą monitorować dalsze rozprzestrzenianie się owadów, by planować działania zapobiegawcze.
Tapinoa magnum mogą być groźne dla ludzi?
Badacze podkreślają, że mrówki Tapinoa magnum nie przenoszą chorób, jednak nie jest wykluczone, iż mogą prowadzić do występowania u ludzi alergii o różnym nasileniu. Walka z owadami nie jest łatwa m.in. ze względu na podobieństwo do rodzimego gatunku. Zauważalną różnicą jest podobno zapach — "Tapinoa magnum pachną jak zjełczałe masło" - informuje dw.com. Mimo kroków, które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się owadów, eksperci podkreślają, że wyeliminowanie intruza nie będzie możliwe.
Quiz: Podchwytliwy quiz o owadach
Tapinoa magnum, czyli koczowniczka okazała, jest większa od innych gatunków z jej rodzaju. Odznacza się dużą głową i może mieć zróżnicowaną barwę ciała — od jasnobrązowej do niemal czarnej z rozjaśnieniami na nogach i czułkach. Tworzy siedliska otwarte, wybiera nasłonecznione miejsca. W superkoloniach może znajdować się nawet kilkaset matek. "Staje się uciążliwa ze względu na wszystkożerność, szybkie powiększanie kolonii oraz agresywność, a także skłonność do wchodzenia do mieszkań" - czytamy na insektarium.net. Mrówki są też obecne także we Francji, gdzie o inwazji mówiło się już w 2020 roku.
Źródło: Radio ZET/polskiobserwator.de/fakt.pl/insektarium.net/dw.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET