Po wypadku na Węgrzech śledztwo zostanie przeniesione do Polski? Jest komunikat prokuratury
Prokuratura w Krośnie (woj. podkarpackie) chce przenieść śledztwo ws. wypadku autokaru na Węgrzech do Polski. - Kierowca usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego - poinformowała w środę rzecznik tej prokuratury prok. Marta Kolendowska-Matejczuk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono kierowcy autokaru.
- Dlaczego polska prokuratura chce przejąć śledztwo.
- Co wiadomo o ofiarach wypadku na Węgrzech.
- Jakie działania podjęto po wypadku.
Wypadek na Węgrzech. Polska prokuratura chce przejąć śledztwo
Prok. Marta Kolendowska-Matejczuk przekazała, że polski prokurator nadzorujący śledztwo otrzymał w środę od prokuratury w Miszkolcu informacje, potwierdzające fakt zatrzymania i przedstawienia zarzutu kierowcy autokaru. Polega on na nieumyślnym spowodowaniu wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób. Węgierski sąd aresztował mężczyznę na 30 dni, czyli do 18 września.
- Z uwagi na przedmiot postępowania, w szczególności mając na względzie okoliczności, że podejrzanym, a także pokrzywdzonymi w sprawie są wyłącznie obywatele Polski, w tutejszej jednostce podjęto decyzję o skierowanie do polskiego ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego wniosku o przejęcie ścigania od strony węgierskiej, co jest uzasadnione interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości - powiedziała. Zaznaczyła też, że we wtorek w ramach polskiego śledztwa w tej sprawie rozpoczęły się przesłuchania poszkodowanych.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do bośniackiego Medziugorje. W wyniku wypadku śmierć poniosło 12 osób, wszystkie ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. 10 osób w ciężkim stanie trafiło do szpitali, a 37 pozostałych pasażerów odniosło lekkie rany.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET