Premier Francji szuka poparcia przed wotum zaufania. „Będę walczył jak pies”
Premier Francji François Bayrou broni swojej wizji przyszłości kraju w rozmowach z mediami i władzami rozmaitych partii, ale przedstawiciele różnych ugrupowań zapowiadają, że nie udzielą jego rządowi wotum zaufania. Głosowanie odbędzie się 8 września.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Premier Francji François Bayrou stoi przed kluczowym głosowaniem związanym z wotum zaufania, zaplanowanym na 8 września.
- Bayrou prowadzi intensywne negocjacje z różnymi ugrupowaniami politycznymi, ale napotyka opór zarówno ze strony lewicy, jak i prawicy.
- Jeśli rząd Bayrou nie uzyska wotum zaufania, Francja może stanąć w obliczu nowej politycznej niestabilności.
Ciemne chmury nad premierem Francji. Nadchodzi ważne głosowanie
Pod koniec sierpnia premier François Bayrou zapowiedział głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym, dotyczące udzielenia jego rządowi wotum zaufania. Choć parlamentarzyści zdecydują w tej kwestii dopiero 8 września, to sporo osób już teraz ostrzega przed potencjalnym politycznym trzęsieniem ziemi w kraju. Sceptyczne nastawienie do posunięć premiera przejawia bowiem zarówno lewica, jak i prawica.
W związku ze zbliżającym się kluczowym terminem premier podejmuje różne kroki. Bayrou udzielił już długiego wywiadu, transmitowanego przez różne stacje telewizyjne. Stwierdził w nim, że jeśli rząd upadnie (nie uzyskując wotum zaufania), Francja „porzuci politykę, bez której kraj jest w skrajnym niebezpieczeństwie”. To nawiązanie do m.in. budzącego kontrowersje budżetu zaplanowanego na 2026 r., zawierającego propozycję zamrożenia środków publicznych bez dostosowywania ich do poziomu inflacji. Pomysły Bayrou, który wcześniej głośno mówił o planie likwidacji dwóch dni wolnych od pracy (Poniedziałku Wielkanocnego i Dnia Zwycięstwa) krytykowały przede wszystkim związki zawodowe. Premier udzielił też wywiadu tygodnikowi L’Express. - Będę walczył jak pies – zapowiedział w rozmowie, nawiązując do planowanej obrony budżetu.
Premier Francji walczy o poparcie. Może mieć problem
Sporo wskazuje jednak na to, że rząd François Bayrou może nie uzyskać wotum zaufania. Premier zorganizował spotkania z władzami różnych ugrupowań. Udziału w konsultacjach odmówili Ekolodzy (francuska wersja partii Zieloni) i skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona. Euronews informuje, że od 1 września Bayrou – poza popierającymi linię Emmanuela Macrona MoDem (jego własną partią), Renaissance i Horizons - spotkał się z Partią Komunistyczną, socjaldemokratycznym Miejscem Publicznym (Place publique), centroprawicowymi Republikanami i reprezentantami skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN). Następne spotkania są już zaplanowane.
Większość z partii zapowiedziała, że nie zamierza poprzeć premiera. Obecnie rząd liczy na wsparcie Republikanów, ale wciąż nie może mieć pewności co do decyzji poszczególnych posłów. Jeśli 8 września premier Bayrou nie uzyska wotum zaufania, we Francji rozpocznie się kolejny okres politycznej niestabilności. Kolejny, bo poprzednik obecnego szefa rządu, Michel Barnier, w wyniku przegłosowanego wotum nieufności był zmuszony złożyć dymisję na ręce prezydenta Macrona po zaledwie 91 dniach.
Źródło: Radio ZET/franceinfo.fr/touteleurope.eu/euronews.com/lexpress.fr
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET