Problem z lądowaniem samolotu prezydenta Litwy. "Otrzymaliśmy komunikat"

2 min. czytania
03.09.2025 09:20
Obserwuj nas na Google

Samolot litewskiego prezydenta Gitanasa Nausedy przez ponad pół godziny krążył nad Wilnem, zanim otrzymał zgodę na lądowanie. Powodem była obecność drona w pobliżu lotniska – podają litewskie media.

fot. PETRAS MALUKAS/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, powracając z Finlandii, zmuszony był krążyć nad Wilnem z powodu drona, który uniemożliwił bezpieczne lądowanie.
  • Rzecznik prezydenta potwierdził obecność drona jako zagrożenie, co spowodowało opóźnienie w lądowaniu samolotu 'Spartan' przewożącego delegację litewską.
  • Incydent miał miejsce w momencie rosnących napięć i obaw o działalność hybrydową Rosji w regionie bałtyckim, co wcześniej dotknęło również samolot Ursuli von der Leyen.

Samolot prezydenta Litwy krążył nad Wilnem

Prezydent Gitanas Nauseda wraz z pierwszą damą i delegacją powracał z Finlandii. Start odbył się po godz. 19, a lądowanie w Wilnie zaplanowano na godz. 20.40. Maszyna typu „Spartan” była jednak zmuszona krążyć nad lotniskiem przez ponad 30 minut, zanim piloci podjęli decyzję o bezpiecznym podejściu do lądowania.

Redakcja poleca

Dron zatrzymał lądowanie

Rzecznik prezydenta potwierdził, że podczas podejścia do lądowania zauważono drona w rejonie lotniska, co uznano za potencjalne zagrożenie. – Otrzymaliśmy informację, że lądowanie jest niebezpieczne. Piloci zastosowali środki bezpieczeństwa i po chwili wylądowali – powiedział w rozmowie z serwisem 15min.

Komunikaty kontroli lotów

Wymiana komunikatów między kontrolerem ruchu lotniczego a pilotem została zarejestrowana. "Z powodu drona należy przerwać lądowanie, wznieść się na wysokość 4000 stóp i latać dookoła” – brzmiał przekaz. Litewskie służby próbują ustalić, jaki dron zakłócił ruch lotniczy.

Incydent na tle rosnących napięć

Do zdarzenia doszło w czasie, gdy w krajach bałtyckich narastają obawy o rosyjską aktywność hybrydową i intensyfikuje się propaganda Kremla. Na początku tygodnia "Financial Times” informował, że samolot Ursuli von der Leyen lądował awaryjnie w Bułgarii z powodu zakłóceń GPS, które – według źródeł – miały być efektem celowej operacji Rosji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET