Próbował zabić Donalda Trumpa. Pojawił się polski wątek

2 min. czytania
25.09.2024 12:34
Obserwuj nas na Google

Amerykanin, który został oskarżony o usiłowanie zabicia byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, opowiedział wiosną 2022 roku na dworcu w Przemyślu szwedzkiemu fotoreporterowi o swoich planach zbudowania w Kijowie międzynarodowego miasteczka, mającego być "żywą tarczą" - pisze w środę gazeta "Dagens Nyheter".

Trump
fot. PAP/EPA

Planował zamach na Trumpa. Dwa late wcześniej był w Polsce

Z relacji współpracownika szwedzkiego dziennika Kevina Changa wynika, że 58-letni Ryan Routh wyraźnie wyróżniał się wśród tłumów przewijających się przez dworzec. - Był bardzo poruszony tym, co wydarzyło się w Ukrainie, pewny swojego wsparcia, a jednocześnie przygnębiony sytuacją na świecie - podkreślił Chang. Według niego podczas półgodzinnej rozmowy Routh opowiedział mu o swoich planach wybudowania w Kijowie międzynarodowego miasteczka namiotowego, będącego "żywą tarczą".

W tym celu Amerykanin zbierał ochotników oraz flagi państw. - Pomysł był taki, że gdyby Władimir Putin do nich strzelał, to wypowiedziałby wojnę całemu światu - wyjaśnił fotoreporter. W hali dworcowej Chang zrobił Routhowi zdjęcie, które opublikował na swoim Instagramie, a później w "Dagens Nyheter". Amerykanin pozuje z flagą USA, na szyi ma hawajski wieniec z kwiatów. Fotoreporter wymienił kontakt mailowy z Amerykaninem, który obiecał przesłać zdjęcia, ale po wyjeździe Routha do Ukrainy ich kontakt urwał się.

Redakcja poleca

Według amerykańskich ustaleń śledczych Routh spędził 12 godzin w pobliżu należącego do Donalda Trumpa klubu golfowego w jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie. 15 września mierzył do niego z automatycznego karabinu, kryjąc się za gęstym żywopłotem. Spłoszony przez agentów Secret Service usiłował uciec samochodem, ale został wkrótce zatrzymany.

Śledczy mieli znaleźć odręczny list Routha, w którym zapowiada on zamiar zabicia Trumpa. Dane z jego telefonu komórkowego miały wykazać, że przebywał na Florydzie już od 18 sierpnia i często pojawiał się w okolicach rezydencji kandydata w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET