Rosja prowadzi operację przeciw NATO? „Początek kampanii sabotażu”

3 min. czytania
21.10.2026 21:58
Obserwuj nas na Google

Amerykańskie agencje wywiadowcze twierdzą, że sierpniowy nieudany atak na lotnisku w Lipsku był początkiem zintensyfikowanej kampanii sabotażu przeciw NATO, zarządzonej przez przywódcę Rosji Władimira Putina - podał dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na przedstawicieli władz krajów Europy z dostępem do tych informacji. Podobne ostrzeżenie nieoficjalnymi kanałami miała przesłać sama Moskwa. 

Rosja
fot. PAP/EPA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były cele nieudanego ataku dronowego w Lipsku.
  • Dlaczego Rosja zintensyfikowała działania sabotażowe przeciw NATO.
  • Które kraje odnotowały wzrost ataków sabotażowych po wydarzeniach w Lipsku.

Media o akcji na lotnisku w Lipsku: początek kampanii przeciw NATO

Jak napisał „Wall Street Journal”, nieudany atak dronowy na lotnisku w niemieckim Lipsku na samolot z materiałami dla Ukrainy miał stać się „jednym z pierwszych strzałów  otwierających zintensyfikowaną kampanię sabotażu i ukrytych działań” Rosji przeciwko państwom NATO. Według przedstawicieli władz europejskich zaznajomionych z informacjami wywiadu USA wzmożenie ataków rozkazał bezpośrednio Władimir Putin.

Oficjele ci przekazali, że w Moskwie od lata narasta frustracja, że ani walki na lądzie, ani negocjacje z Waszyngtonem nie skłoniły Ukrainy do zgody na ustępstwa, których domaga się Putin. - Kreml jest rozczarowany, że rozmowy z USA nie doprowadziły do szybkiej normalizacji stosunków, na jaką liczył – powiedział Thomas Graham, były wysoki rangą urzędnik USA i ekspert think tanku Council on Foreign Relations (CFR), obecnie zaangażowany w nieformalne rozmowy z Kremlem. 

Oglądaj

„WSJ” przypomniał, że pod koniec sierpnia dyrektor CIA John Ratcliffe udał się do Moskwy, m.in. by ostrzec Rosję przed eskalowaniem ataków na europejskich sojuszników Waszyngtonu. Później osobiście ostrzegł europejskie służby wywiadowcze i wybranych przywódców politycznych, że Moskwa nasila operacje sabotażowe przeciwko ich krajom. Gazeta podała, że podobne przesłanie skierowała po zamachu w Lipsku sama Rosja. Rosyjski urzędnik uczestniczący w rozmowach z Niemcami nieoficjalnymi kanałami przekazał potem Berlinowi, że nie będzie to ostatni atak. 

Redakcja poleca

W operacji w Lipsku uczestniczyły co najmniej trzy drony, które były wypełnione materiałami wybuchowymi. Nie wybuchły, dzięki czemu udało się uniknąć ofiar i potężnego chaosu. Doradcy kanclerza Niemiec Friedricha Merza ocenili, że gdyby atak pociągnął za sobą dużą liczbę ofiar, Niemcy odwołałyby się do klauzuli w art. 5 traktatu waszyngtońskiego, dotyczącej zobowiązania członków NATO do wzajemnej obrony - napisał „WSJ”. 

Wzrost operacji sabotażowych w krajach NATO, m.in. w Polsce

Atak był częścią szerszego działania mającego na celu rozmieszczenie agentów, materiałów wybuchowych i broni w całej Europie do zaatakowania celów wspierających Ukrainę i siania zamętu. Według „WSJ” śledczy odkryli siatki przemycające materiały wybuchowe, drony i broń do UE, a także kryjówki i ukryte podziemne magazyny w pobliżu lotnisk, koncernów zbrojeniowych i innych potencjalnych celów. Zdaniem służb w Niemczech logistyką naziemną operacji w Lipsku koordynował Oleg Lewuszkin, były rosyjski oficer, który został zwerbowany przez GRU po wyroku skazującym. 

Według śledczych i funkcjonariuszy wywiadu Lewuszkin dowodził kilkoma białoruskimi agentami, którzy przewozili przez granicę materiały wybuchowe ukryte w puszkach po żywności, montowali drony i rozmieszczali je na potrzeby ataku. Siatka ta wykorzystywała Serbię jako węzeł logistyczny. Serbskie władze aresztowały potem siedmiu podejrzanych, w tym osobę z obywatelstwem Serbii i Rosji. „WSJ” przypomniał, że od czasu ataku w Lipsku kraje europejskie odnotowały gwałtowny wzrost liczby ataków sabotażowych, w tym ostatnie podpalenia obiektów systemu łączności satelitarnej Starlink w Polsce, Bułgarii i na Litwie.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET