W bloku wybuchł pocisk. Jest wiele ofiar, w tym 3-miesięczne dziecko
Ratownicy w Odessie wydobyli spod gruzów ciała matki i trzymiesięcznego dziecka. Liczba ofiar śmiertelnych sobotniego ataku Rosji wzrosła do siedmiu - poinformował na Telegramie minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zarzucił Zachodowi niewystarczające wsparcie militarne, wskutek czego lista ofiar wśród ukraińskich dzieci stale rośnie.
Rosja uderzyła w sobotę 2 marca w ukraińskie miasta. Zbrodniarze Putina skierowali ostrzał na Odessę, ale też na miejscowości w obwodach sumskim i charkowskim. Rannych zostało co najmniej osiem osób.
Ukrainą wstrząsnął zwłaszcza ostrzał Odessy, gdzie pocisk uderzył w blok mieszkalny. Zawaliła się część budynku, zniszczonych zostało 18 mieszkań. Z relacji Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych wynika, że akcja poszukiwawcza w gruzowisku toczyła się wciąż w godzinach wieczornych.
Rosja uderzyła w Odessę. Zginęło 3-miesięczne dziecko
"Akcja poszukiwawczo-ratownicza nie została przerwana ani na minutę i będzie kontynuowana do czasu, aż upewnimy się, że pod gruzami nie ma nikogo więcej" - zapewnił szef MSW Ukrainy.
W sieci krążą już nagrania z miejsca tragedii, jedno z nich udostępnił m.in. były doradca ukraińskiego MSW Anton Gerashchenko. Szef władz obwodu odeskiego Ołeh Kiper przekazał, że w wyniku ataku rannych zostało osiem osób.
Wołodymy Zełenski w wieczornym wystąpieniu nawiązał do ataku na Odessę. Potępił kraje Zachodu za niewystarczającą pomoc względem dotychczasowych obietnic. - Opóźnienia w dostawach broni dla Ukrainy, obrony powietrznej dla ochrony naszego narodu, niestety prowadzą do takich strat. Do tego, że lista dzieci, którym Rosja odbiera życie, stale rośnie – podkreślił Zełenski.
Źródło: Radio ZET/ДСНС України/Faceboook/Unian.ua
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET