Rosjanie uderzyli dronami w Odessę. Tragiczny finał serii ataków
W nocy z piątku na sobotę doszło do serii ataków rosyjskich dronów m.in. na obwody kijowski i odeski. W wyniku uderzeń zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne - poinformował w sobotę rano portal Ukraińska Prawda, powołując się na władze.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rosja przeprowadziła atak dronami na Ukrainę, powodując śmierć kobiety oraz raniąc dwie osoby; atak objął region Kijowa i obwód kijowski.
- Ukraińskie siły zniszczyły rosyjską łódź desantową u wybrzeży Krymu oraz stację radiolokacyjną i skład amunicji na okupowanych terenach.
- Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy podało, że zarejestrowano 113 rosyjskich dronów, z czego 91 zostało zestrzelonych przez ukraińską obronę przeciwlotniczą.
Rosja znów zaatakowała Ukrainę. Nie żyje jedna osoba
Szef lokalnej administracji obwodowej Ołeh Kiper napisał na Telegramie, że "nocą wróg atakował region dronami uderzeniowymi (…) niestety, na skutek ataku zginęła kobieta". Rosyjskie drony były aktywne także nad Kijowem i obwodem kijowskim. O działaniach obrony przeciwlotniczej informował m.in. mer Kijowa Witalij Kliczko. W wyniku uderzenia drona w rejonie wyszogrodzkim na północ od stolicy Ukrainy dwie osoby zostały ranne.
Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy poinformowało o zarejestrowaniu łącznie 113 rosyjskich bezzałogowców w przestrzeni powietrznej, z czego 91 zestrzeliła obrona przeciwlotnicza.
Ukraińcy zniszczyli łódź desantową u wybrzeży Krymu
Sztab Generalny Ukrainy poinformował w sobotę o zniszczeniu rosyjskiej łodzi desantowej u wybrzeży okupowanego Krymu, stacji radiolokacyjnej, węzła łączności oraz składu amunicji przeciwnika na zajętych przez Kreml terytoriach.
"Potwierdzono, że 12 lutego 2026 roku w rejonie miejscowości Nowoozerne, na tymczasowo okupowanych terytoriach ukraińskiego Krymu, skutecznie porażono łódź transportowo-desantową BK-16 przeciwnika" - przekazano.
"Siły Obrony Ukrainy będą nadal systematycznie prowadzić działania ukierunkowane na osłabienie potencjału bojowego rosyjskiego agresora. Ciąg dalszy nastąpi" - podkreśla dowództwo ukraińskiej armii.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET