Rośnie bilans ofiar po zderzeniu pociągów w Hiszpanii. „Poczuliśmy potężne uderzenie”
Co najmniej 64 osoby zginęły, a ponad 80 zostało rannych w katastrofie kolejowej w Hiszpanii. Przed godz. 9.00 zderzyły się ze sobą dwa pociągi pasażerskie. - Nagle poczuliśmy potężne uderzenie - relacjonują hiszpańskim mediom pasażerowie.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do katastrofy kolejowej w Hiszpanii.
- Co było przyczyną zderzenia pociągów w Toledo.
- Jakie były relacje poszkodowanych w wypadku.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
Władze wspólnoty Kastylia-La Mancha podały w środę po południu, że w wyniku zderzenia dwóch pociągów pasażerskich w prowincji Toledo zginęły 64 osoby. Po zderzeniu dwa wagony miały stoczyć się ze skarpy. Według relacji hiszpańskich mediów przyczyną kolizji składów był błąd ludzki, do którego doszło podczas usuwania awarii systemu sygnalizacji.
- Z informacji, którymi dysponujemy od chwili wypadku, wynika, że pociąg Iryo 6076, którym podróżowało 146 pasażerów i niemowlę, zatrzymał się na trasie Madryt-Sewilla, a (pociąg) AVE 2080 uderzył w niego od tyłu - przekazała rzeczniczka wspólnoty Esther Padilla.
Jak podaje El Pais liczba rannych sięgnęła już 80, w tym 50 w ciężkim stanie. Na miejscu cały czas pracują służby, a ranni są transportowani do szpitali. W obu pociągach podróżowało łącznie ponad 540 osób. W związku z katastrofą wstrzymany został ruch kolejowy między Madrytem a Andaluzją. W wielu regionach kraju ogłoszono już żałobę.
Wstrząsające relacje pasażerów
W mediach pojawiają się już pierwsze relacje ze zdarzenia. - Staliśmy w miejscu, gdy nagle poczuliśmy potężne uderzenie - powiedział El Pais 60-letni mężczyzna, który podróżował jednym z pociągów. Inny z podróżnych wspomniał natomiast, że na kilka minut przed wypadkiem pociąg się zatrzymał. - Uderzenie, ten huk, było niezwykle silne - dodawał. Według jego relacji wydostał się z pociągu przez otwarte drzwi, a później pomagał w ewakuacji innych pasażerów. Kolejny z poszkodowanych miał powiedzieć, że „sam nie wie, jakim cudem przeżył”. - Zacząłem toczyć się po podłodze. Kiedy otworzyłem oczy, okazało się, że wagon leży do góry nogami - relacjonował w El Pais kolejny z pasażerów. Część podróżnych w trakcie wypadku miała wypaść przez okna. Inni ewakuowali się o własnych siłach.
Pojawiają się także relacje ratowników. Jeden z pracowników szpitala w Toledo przyznaje, że od rana cały czas przyjmowani są kolejni poszkodowani. - Prawie wszyscy, którzy tu trafiają, mają rany cięte i liczne obrażenia - wyjaśnia. Do pracy na oddziale ratunkowym skierowano także personel z innych oddziałów, przez co wstrzymano zaplanowane zabiegi i badania.
Na miejsce katastrofy udaje się hiszpański premier Pedro Sanchez. „Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin” - napisał na platformie X. Kondolencje rodzinom ofiar złożył także król Hiszpanii Filip VI.
Źródło: Radio ZET / El Pais