`

Ruch Putina wymusił zmianę. Kolejny kraj może przekazać broń Ukrainie

2 min. czytania
07.11.2024 10:53
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował prezydent Jun Suk Jeol, Korea Południowa nie wyklucza bezpośrednich dostaw broni do Ukrainy. To wszystko efekt wsparcia, jakiego udzieliła Rosji Korea Północna, wysyłając na front swoich żołnierzy.

Kolejny kraj rozważa dostawy broni na Ukrainę
fot. Angelika von Stocki/FaceToFace/REPORTER/Reporter

Korea Południowa nie wyklucza dostaw broni na Ukrainę

- Będziemy stopniowo dostosowywać naszą strategię wsparcia. Oznacza to, że nie wykluczamy możliwości dostarczenia broni (Ukrainie) – oświadczył południowokoreański prezydent, cytowany przez agencję Yonhap. Zastrzegł, że "najpierw rozważymy (przekazanie) broni defensywnej". - Jeśli północnokoreańskie wojsko zdobędzie doświadczenie w nowoczesnych działaniach wojennych, może to stać się kwestią krytycznie ważną z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa – ocenił.

Władze w Seulu po raz pierwszy zasygnalizowały możliwość wsparcia zbrojeniowego dla Ukrainy dzień po tym, jak 19 czerwca dyktatorzy Korei Płn. i Rosji, Kim Dzong Un i Władimir Putin, podpisali w Pjongjangu traktat o partnerstwie. Czwarty punkt tego porozumienia stanowi, że jeśli jedna ze stron stanie się celem agresji i znajdzie się w stanie wojny, druga strona "niezwłocznie udzieli jej pomocy wojskowej oraz innego wsparcia przy użyciu wszelkich dostępnych środków". W środę dokument został ratyfikowany przez izbę wyższą rosyjskiego parlamentu.

Redakcja poleca

Według służb wywiadowczych Seulu Korea Północna od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. wysłała do Rosji ok. 20 tys. kontenerów, które mogły pomieścić ponad 9 mln pocisków artyleryjskich kalibru 152 mm. Pod koniec października minister obrony USA Lloyd Austin poinformował, że w Rosji stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy z Korei Północnej, w tym ok. 8 tys. w obwodzie kurskim, gdzie w sierpniu wojsko ukraińskie rozpoczęło ofensywę.

Pierwsze starcia z żołnierzami z Korei Północnej?

Informacje przekazane przez Austina już wcześniej podawała strona ukraińska. Co więcej, 4 listopada strona ukraińska przekazała, że doszło już do pierwszych starć z żołnierzami z Korei Północnej. " Pierwsi wojskowi KRLD (Korei Północnej - red.) znaleźli się już pod ostrzałem w obwodzie kurskim" – napisał na Telegramie przedstawiciel władz w Kijowie Andrij Kowałenko, który jest szefem Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, które funkcjonuje przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Od dłuższego czasu o reakcję w tej sprawie apeluje prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. " Widzimy wzrost liczby Koreańczyków z Północy, ale nie widzimy wzrostu reakcji naszych partnerów" - napisał prezydent Ukrainy na swoim profilu na Telegramie. Zapowiedzi płynące z Korei Południowej są niejako odpowiedzią na jego prośby, jeżeli oczywiście się potwierdzą.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET