`

Rząd wysłał specjalny samolot na Węgry. Wiceministra zdrowia zdradza szczegóły akcji

3 min. czytania
16.08.2026 22:03
Obserwuj nas na Google

W niedzielę wieczorem do Budapesztu samolotem specjalnym udali się medycy z Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej wraz z przedstawicielami MSZ i MZ. - Dokonają oceny stanu zdrowia poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru, zwłaszcza pod kątem możliwości transportu - przekazała wiceszefowa MZ Katarzyna Kacperczyk.

Samolot na Węgry
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności wypadku polskiego autokaru na Węgrzech.
  • Dlaczego polski rząd wysłał specjalny samolot na Węgry.
  • Które miasta w Polsce przygotowują się na przyjęcie rannych z wypadku.
  • Co zrobiła węgierska policja w sprawie kierowców autobusu.

Węgry. Tragiczny wypadek polskiego autokaru

Do  tragicznego wypadku z udziałem polskiego autobusu doszło ok. godz. 1 w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály w północno-wschodniej części Węgier. W pojeździe, którym pielgrzymi z Podkarpacia wracali do kraju z bośniackiego Medjugorje, było 59 polskich obywateli - 57 pasażerów i dwóch kierowców. W okolicy miejscowości Mezokeresztes wpadł do rowu i przewrócił się. MSWiA potwierdziło, że 12 osób nie żyje. Wiadomo również, że w sprawie wypadku ruszyło śledztwo prokuratury. Według wstępnych informacji węgierskiej policji kierowca zasnął podczas jazdy. 

10 osób rannych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. O wysłaniu specjalnego samolotu w celu pomocy poszkodowanym w wypadku polskiego autobusu na Węgrzech zdecydował w niedzielę premier Donald Tusk. Na pokładzie rządowego Boeinga, który w niedzielę wieczorem odleciał z warszawskiego lotniska wojskowego, znaleźli się m.in. medycy z ZPHM, a także wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk i wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski wraz z dyplomatami, którzy wesprą prace na miejscu.

Redakcja poleca

- Celem naszego wyjazdu jest dokonanie oceny sytuacji, przede wszystkim stanu zdrowia pacjentów, szczególnie pod kątem możliwości przetransportowania poszkodowanych w tym wypadku do kraju. Leci z nami do Budapesztu dzisiaj sześciu medyków - anestezjolog, chirurg, ortopeda oraz trzech ratowników medycznych - powiedziała na briefingu przed wylotem Kacperczyk. Jak zaznaczyła możliwość transportu będzie zależała od stanu zdrowia poszkodowanych. - Mamy cały przygotowany system zabezpieczenia ewentualnych powrotów - zapewniła. Dodała, że „w dniu jutrzejszym [w poniedziałek - red.] będziemy wiedzieć, jaki będzie ewentualny harmonogram transportu” poszkodowanych.

Wiceszefowa MZ o Polakach, którzy ucierpieli w wypadku

Zaznaczyła, że wszyscy polscy obywatele, którzy ucierpieli w wypadku już otrzymali pomoc ze strony służb węgierskich, a następnie otrzymają pomoc państwa polskiego - na miejscu oraz w zakresie transportu do kraju. Jak tłumaczyła, na miejscu medycy ocenią możliwość transportu rannych do kraju. Przekazała też, że do ich transportu - poza rządowym Boeingiem - gotowa jest m.in. wojskowa CASA, stacjonująca w Krakowie, dwa specjalistyczne samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także - w razie potrzeby transportu kołowego przez Słowację - karetki pogotowia.

Dodała, że przygotowane zostały miejsca w Polsce, które będą przyjmować poszkodowanych w wypadku. - Będziemy się starać w pierwszej kolejności lokować pacjentów jak najbliżej miejsca zamieszkania, czyli w woj. podkarpackim, w Rzeszowie. Ale po ocenie przez naszych medyków stanu zdrowia i możliwości transportu również mamy do dyspozycji ośrodki wysokospecjalistyczne, jeśli zajdzie taka potrzeba, to jest szpital MSWiA w Warszawie i Szpital Wojskowy Instytut Medyczny na Szaserów również w Warszawie. Mamy też do dyspozycji szpitale kliniczne uniwersyteckie - powiedziała wiceszefowa MZ.

Wiceszef MSZ: ranni znajdują się w czterech szpitalach na terenie Węgier

Wiceminister spraw zagranicznych Wojciech Zajączkowski przekazał, że poza sześcioma medykami, którzy udają się do Budapesztu, w zespole wsparcia będzie znajdować się również grupa konsulów. Chodzi o trzy osoby, które mają na miejscu wesprzeć polską ambasadę RP w zorganizowaniu transportu poszkodowanych z czterech miast, w których obecnie się znajdują, do Budapesztu, a następnie do Warszawy. Obecnie ranni znajdują się w szpitalach w czterech większych miastach wschodnich Węgier - Miszkolcu, Debreczynie, Nyiregyhaza oraz Egerze. - Placówka w Budapeszcie znajduje się od samego rana w trybie kryzysowym. Informacje rodziny mogą uzyskać na infolinii, która jest zapewniona przez ambasadę - przypomniał wiceszef MSZ.

Dopytywany, co stanie się z ciałami 12 osób, które zginęły w wypadku, odparł, że istnieją odpowiednie procedury konsularne, które zostaną uruchomione. Jak dodał, wedle obecnego stanu wiedzy, nie udało się jeszcze zidentyfikować wszystkich ofiar. Wiceszef MSZ przekazał, że obecnie cały czas jest też mowa o 10 osobach pozostających w ciężkim stanie.

Zajączkowski przekazał również, że obaj kierowcy obecnie w autobusie zostali przesłuchanie przez węgierską policję. - Jeden został zwolniony, drugi został zatrzymany - powiedział. Dodał jednak, że nie ma na razie mowy o żadnych zarzutach dla kierowcy. - Natomiast policja węgierska doszła do wniosku, że okoliczności uzasadniają zatrzymanie jednej osoby w areszcie - zaznaczył.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET