Są oficjalne wyniki wyborów w Izraelu. Co dalej? W grze trzy scenariusze
Likud - partia rządzącego Izraelem Benjamina Netanjahu - wygrała wybory parlamentarne. Tak wynika z danych po przeliczenie głosów we wszystkich komisjach wyborczych. Blok skupiony wokół premiera i jego ugrupowania uzyskał 53 mandaty, co nie wystarczy do sformowania rządu większościowego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki wynik uzyskała partia Likud w wyborach.
- Dlaczego żadne stronnictwo może nie być w stanie sformować rządu.
- Jakie są możliwe scenariusze po wyborach.
Wybory w Izraelu. Ogłoszono oficjalne wyniki głosowania
Wybory parlamentarne w Izraelu odbyły się we wtorek. Po przeliczeniu 100 proc. głosów we wszystkich komisjach wyborczych, na podstawie dostępnych danych z Centralnej Komisji Wyborczej, ogłoszono, że oficjalnym zwycięzcą został Likud - partią rządzącego krajem Benjamina Netanjahu. Ugrupowanie premiera uzyskało 20,51 proc., co daje 27 mandatów w 120-osobowym Knesecie (jednoizbowym izraelskim parlamencie).
Ogółem blok prawicowy, skupiony wokół Netanjahu, zdobył 53 mandaty, co nie wystarcza do samodzielnej większości. Ale i opozycja nie może mówić o sukcesie. Blok sprzeciwiający się rządowi, skupiony wokół partii Yashar i jej lidera - byłego szefa sztabu izraelskiej armii gen. Gadiego Eisenkota - może liczyć na 48 mandatów. Oznacza to, że żaden z wyżej wymienionych stronnictw nie będzie w stanie sformować rządu.
Kluczową rolę mogą odegrać tutaj partie arabskie - Zjednoczona Lista i Ra'am - na które głosowało łącznie prawie 15 proc. obywateli, co przełożyło się na rekordowe 19 mandatów w Knesecie. Teraz prezydent Icchak Hercog przeprowadzi konsultacje z przedstawicielami partii i powierzy jednemu z polityków misję utworzenia rządu. Do czasu powołania nowego gabinetu Netanjahu pozostanie premierem. Eksperci wskazują teraz na trzy możliwe scenariusze.
Pierwszy to pat parlamentarny, który skutkować będzie niemożnością utworzenia rządu i w konsekwencji ogłoszenie kolejnych wyborów, tym razem na początku 2027 roku. Druga opcja to rząd bloku opozycyjnego z partiami arabskimi, co jest możliwe, ale bardzo mało prawdopodobne. Trzeci scenariusz - najbardziej nieprawdopodobny - to tzw. rząd jedności narodowej, w którym znaleźliby się zarówno Netanjahu, jak i Eisenkot, ale mogłoby zabraknąć miejsca np. dla formacji najbardziej radykalnie prawicowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET