Sikorski: NATO pokonałoby Rosję bardzo szybko. Kreml zabrał głos, padły dwa słowa
Wypowiedź Radosława Sikorskiego o przewadze NATO nad Rosją wywołała błyskawiczną reakcję Kremla. Marija Zacharowa odpowiedziała krótko, ale jej komentarz natychmiast odbił się szerokim echem w mediach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Moskwa zareagowała na wypowiedź Radosława Sikorskiego.
- Co powiedział premier Donald Tusk po ataku dronów blisko polskiej granicy.
- Dlaczego Rosja uderzyła w zachodnią Ukrainę według Kaji Kallas.
Moskwa reaguje na wypowiedź Sikorskiego
Podczas konferencji Yalta European Strategy (YES) Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ, powiedział, że „jeśli Rosja zdecydowałaby się zaatakować NATO, to pokonalibyśmy ją bardzo szybko".
- Mamy ogromną przewagę, jeśli chodzi o lotnictwo. Nawet jeśli do tego potencjału nie wliczymy sił amerykańskich [...] Jeśli Ukraina wyłączyła połowę rosyjskich rafinerii w sześć miesięcy, to my wyłączylibyśmy drugą połowę w sześć tygodni - mówił Sikorski.
Wypowiedzi Radosława Sikorskiego nie przeszły bez echa na Kremlu. W zwięzłych słowach odniosła się do nich rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa. „Rusofobia umysłu" - napisała w serwisie Telegram.
Rosyjski atak w pobliżu polskiej granicy
Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę rosyjski dron uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa. „Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km” - napisał na portalu X Władysław Kosiniak-Kamysz.
Po ataku premier Donald Tusk powiedział, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej polskiej granicy. - Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu - dronów odrzutowych - poinformował premier.
Szef rządu zapowiedział, że przez najbliższe miesiące współpraca przy przejściach granicznych między celnikami, policjantami, strażą graniczną a wojskiem będzie musiała mieć „specjalny charakter”. Chodzi m.in. o przeciwdziałanie zatorom i gromadzeniu się na przejściach pojazdów np. z paliwem. Na poniedziałek Tusk zapowiedział rozmowy w tej sprawie z Ministerstwem Finansów.
Szefowa dyplomacji UE: Rosja chce zastraszyć Zachód
W poniedziałek szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas powiedziała, że celem rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę, tuż przy granicy z Polską, było zastraszenie państw Zachodu, aby przestały okazywać wsparcie Kijowowi.
- Jasne jest, że ma to na celu odstraszenie państw zachodnich od wspierania Ukrainy i od udawania się tam, by okazać to poparcie. Taki był zamysł - to był wyraźny sygnał skierowany do świata zachodniego - powiedziała Kallas, pytana przez dziennikarzy o atak na zachodnią Ukrainę.
Źródło: Radio ZET/PAP/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET