"Surowsze jest tylko dożywcie". Wyroki dla przeciwników władzy
Sąd w Tadżykistanie skazał lidera opozycyjnego ruchu politycznego Grupa 24 na 30 lat pozbawienia wolności, a jego współpracownik spędzi w więzieniu 20 lat - poinformował portal Radia Swoboda.
Tadżykistan. Surowe wyroki dla przeciwników władzy
Suhrob Zafar oraz Nasimdżon Szarifow usłyszeli wyroki podczas niejawnej rozprawy sądowej. Choć Radiu Swoboda nie udało się uzyskać u władz w Duszanbe ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia tej wiadomości, portal twierdzi, że wiadomość uzyskał z dwóch dobrze poinformowanych źródeł twierdzących, że wyrok zapadł 10 października i był zgodny z żądaniami prokuratora. 30 lat więzienia to drugi co do surowości wymiar kary przewidziany w tadżykistańskim prawodawstwie. Surowsza jest tylko kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Przez lata otrzymywał groźby
Suhrob Zafar mieszkał w Turcji od 2014 roku. Przez wszystkie lata na emigracji regularnie otrzymywał groźby, że zostanie zabity lub porwany. Od 2018 r. był kilkakrotnie zatrzymywany na wniosek władz w Duszanbe przez funkcjonariuszy tureckich służb. Nasimdżon Szarifow mieszkał w Turcji od 2015 r. i był zatrzymywany co najmniej trzy razy, w tym raz na ponad dwa miesiące. Na początku br. obaj nagle zniknęli, by kilka miesięcy później "odnaleźć się" w jednym z aresztów w Tadżykistanie.
Grupę 24 założył w 2012 roku w Moskwie sympatyzujący z tadżycką opozycją biznesmen Umarali Kuwwatow. Głównymi celami ruchu od początku są zmiany polityczne na szczytach władz Tadżykistanu, uwolnienie wszystkich więźniów politycznych w kraju, poszanowanie praw i wolności człowieka oraz wykorzenienie korupcji. W 2014 r. Sąd Najwyższy Tadżykistanu zdelegalizował organizację jako "ekstremistyczną". Umarali Kuwwatow został zamordowany w Stambule w 2015 roku na oczach żony i dzieci.
Tadżykistan jest jednym z najbardziej skorumpowanych państw
Na żądanie władz Tadżykistanu w Rosji oraz innych krajach powstałych po rozpadzie ZSRR zatrzymano dziesiątki osób podejrzewanych o związki z Grupą 24. Niektóre z nich zostały ekstradowane do kraju i odsiadują wieloletnie wyroki. Większość aktywnych członków ruchu przebywa w krajach Europy Zachodniej, a także w USA i Kanadzie.
Tadżykistan jest jednym z najbiedniejszych, a jednocześnie najbardziej skorumpowanych państw na świecie. Praktycznie od początku istnienia nieprzerwanie rządzi nim w sposób dyktatorski prezydent Emomali Rahmon. Organizacje międzynarodowe wskazują, że w Tadżykistanie notorycznie łamane są prawa człowieka. Opozycja polityczna, wolność religijna oraz wolność prasy de facto nie istnieją. Wielu ludzi niepopierających władzy przebywa albo w więzieniach, albo na emigracji. Powszechne są doniesienia o stosowanych w tym kraju torturach.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET