Dwie kobiety zginęły w pożarze. Ciało 18-latki znaleziono na chodniku
Tragedia w miejscowości Alby w Szwecji. W pożarze domu zginęły dwie kobiety w wieku 50 i 18 lat. Zdaniem śledczych mogło dojść do celowego podpalenia. Jedna z hipotez mówi o zemście lokalnego gangu.
Pożar wybuchł w sobotę w nocy. Służby, które pojawiły się na miejscu, znalazły na chodniku ciało 18-latki. Młoda kobieta nie przeżyła skoku z piątego piętra. W budynku znaleziono także ciało 50-latki. Trzy osoby, które przeżyły, trafiły do szpitala.
Szwecja. Dwie kobiety zginęły w pożarze
Śledztwo prowadzone jest w kierunku podpalenia i morderstwa. Dzienniki "Expressen" i "Aftonbladet" ustaliły, że ktoś wlał łatwopalną substancję do skrzynki na listy, a następnie ją podpalił.
Z informacji szwedzkich mediów wynika, że jeden z miejscowych gangów chciał dopaść 20-letniego mężczyznę, który był zameldowany we wspomnianym budynku. Ofiary były z nim związane. 18-latka była jego partnerką, a 50-latka matką.
Jedna z hipotez mówi, że wzniecenie ognia miało zwabić 20-latka, który wcześniej przebywał poza Szwecją. Policja obawia się, że podpalenie może sprowokować dalszą eskalację przemocy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET