Tajemnicze symbole i kontrola w białoruskiej armii. Polskie wojsko zaniepokojone
Na białoruskich pojazdach opancerzonych pojawiły się oznaczenia przypominające symbole na rosyjskich czołgach, ciężarówkach i transporterach, umieszczone tuż przed inwazją na Ukrainę. Pentagon uspokaja, że Białoruś nie stanowi zagrożenia w regionie. We wtorek odbyły się też konsultacje między polskim a ukraińskim wojskiem. "Generał broni Serhij Najew podkreślił, że sytuacja na granicy z Białorusią jest stabilna i pod kontrolą" - czytamy w oświadczeniu strony ukraińskiej.
Alaksandr Łukaszenka zarządził w tym tygodniu pilną kontrolę "gotowości bojowej" białoruskich sił zbrojnych. Departament Obrony USA uspokaja, twierdząc, że nie dostrzega zagrożeń dla bezpieczeństwa transgranicznego ze strony Mińska.
- Według naszych analiz na razie nie obserwujemy żadnych groźnych działań transgranicznych ze strony Białorusi - zaznaczył rzecznik Pentagonu generał Patrick Ryder.
Białoruś sprawdza "gotowość bojową". Na pojazdach czerwone kwadraty
Wzmożona aktywność białoruskiej armii budzi jednak zaniepokojenie. Daily Mail donosi, że na pojazdach opancerzonych zauważono “oznaczenia wojenne”. “Na nagraniach białoruskiej, państwowej telewizji widać pojazdy opancerzone, na których namalowano czerwone kwadraty” - pisze Daily Mail. Nie wyjaśniono, co oznaczają, ale podobny system identyfikacji wprowadzili Rosjanie tuż przed inwazją. Na pojazdach umieścili m.in. literę “Z”, która stała się symbolem rosyjskiej agresji.
Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie wysłał swojej armii na wojnę z południowym sąsiadem. Wspierał jednak inwazję, zezwalając rosyjskiej armii atakować Ukrainę z terytorium Białorusi.
Według informacji ukraińskiego wywiadu Władimir Putin naciska na Łukaszenkę, by dołączył do wojny. Przywódca Białorusi na razie nie uległ tej presji, tłumacząc, że jego krajowi grozi atak sił NATO.
Ruchy białoruskiego wojska śledzi też Polska. Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Tomasz Piotrowski zadzwonił we wtorek do szefa Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Sierhiha Najewa, by porozmawiać o sytuacji na granicy ukraińsko-białoruskiej.
ZOBACZ TAKŻE: Jednoznaczne prognozy ws. działań Białorusi. Mówią o "przewidywalnej przyszłości"
"W trakcie rozmowy gen. Tomasz Piotrowski wyraził zaniepokojenie oświadczeniem dowództwa armii białoruskiej w sprawie rozmieszczenia wojsk w określonych rejonach, wykorzystania sprzętu inżynieryjnego, organizacji bezpieczeństwa i obrony" - czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie Dowództwa Zjednoczonych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Przekazano, że gen. Najew poinformował gen. Piotrowskiego o możliwych scenariuszach wydarzeń w najbliższym czasie oraz zadaniach wypełnianych przez ukraińskich żołnierzy, którzy zajmują się ochroną granicy. Zwrócił też uwagę na konieczność wymiany informacji i koordynowania działań.
Strona ukraińska przekazała, że gen. Tomasz Piotrowski zapewnił o pełnym wsparciu politycznym i udzieleniu Ukrainie kompleksowej pomocy. Na zakończenie rozmowy generał broni Serhij Najew jeszcze raz podkreślił, że sytuacja na granicy z Białorusią jest stabilna i pod kontrolą.
RadioZET.pl/Daily Mail/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET