"To apokaliptyczny dzień". Gwałtowny pożar spustoszył niemal tysiąc hektarów lasu
Duży pożar, który wybuchł 16 kwietnia w okolicach miasta Cerbère, w położonym przy granicy z Hiszpanią francuskim departamencie Pireneje Wschodnie, strawił do poniedziałku rano 930 hektarów lasu – podał portal Franceinfo, powołując się na władze regionalne. Ewakuowano około 300 osób, nie ma doniesień o ofiarach.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Do akcji gaśniczej skierowano jednostki straży pożarnej z obu stron granicy. Brało w niej udział około 460 strażaków. Pożar został ugaszony w poniedziałek około godziny 14:00. Do rozprzestrzeniania się ognia przyczyniły się wiatr i susza. – To był apokaliptyczny dzień – powiedział Christian Grau, burmistrz miasta Cerbère. "To katastrofa ekologiczna" – ocenił minister ds. przemian ekologicznych Christophe Béchu.
Katastrofalna susza i pożary we Francji
Eksperci ostrzegają, że Francja, gdzie w 2022 roku doszło do wyjątkowo intensywnych pożarów, powinna liczyć się z jeszcze trudniejszą sytuacją w bieżącym roku. W marcu francuska służba geologiczna przekazała, że z powodu suchej zimy poziom wód podziemnych jest jeszcze niższy niż w ubiegłym roku i wynosił zaledwie 66 proc. normy. – Susza dotknęła całą Francję – powiedziała hydrolog Violaine Bault zauważając, że należy liczyć się z poważnymi ograniczeniami dostępu do wody, zwłaszcza w centrum kraju.
Można się również obawiać, że ucierpią zbiory, szczególnie owoców i winogron. Znany z produkcji wina region Roussillon oraz region Var, w którym położony jest znany kurort Saint-Tropez, odnotowały największy niedobór wód gruntowych.
Około 58 proc. pobieranej we Francji wody zużywa rolnictwo. Elektrownie atomowe zużywają 12 proc., a 26 proc. stanowi pobór dla gospodarstw domowych. Przemysł – jak podaje portal Euronews Green – odpowiada za zużycie 4 procent. Władze Francji chcą doprowadzić do 2030 roku do ograniczenia zużycia wody o 10 proc.