To może być nowy wulkan w Europie. Tysiące osób uciekło z wyspy

2 min. czytania
07.02.2025 17:59
Obserwuj nas na Google

Od kilkunastu dni grecka wyspa Santorini zmaga się z silnymi wstrząsami podziemnymi. W czwartek lokalne władze ogłosiły stan sytuacji nadzwyczajnej. Naukowcy nie wykluczają, że wstrząsy mogą być związane z powstawaniem nowego wulkanu.

Santorini
fot. AA/ABACA/Abaca/East News
  • Pomiędzy wyspami Santorini i Amorgos w Grecji w ostatnich dniach odnotowywane są silne wstrząsy
  • Władze Santorini w czwartek ogłosiły stan sytuacji nadzwyczajne. W piątek na wyspę przybył premier Grecji
  • Prof. Konstantinos Synolakis nie wykluczył, że możemy być świadkami tworzenia się nowego wulkanu

Wstrząsy na wyspie Santorini w Grecji

W ciągu kilkunastu dni na obszarze między greckimi wyspami Santorini i Amorgos odnotowano kilka tysięcy wstrząsów. Do najsilniejszego, o magnitudzie 5,2, doszło w środę wieczorem. W czwartek władze Santorini ogłosiły stan sytuacji nadzwyczajnej. W piątek na wyspie pojawił się premier Grecji Kyriakos Micotakis. - Jestem tu, by wyraźnie pokazać, że państwo stoi u waszego boku - powiedział w rozmowie z lokalnymi władzami.

Grecki premier zaznaczył, że rząd musi przygotowywać się na najgorszy scenariusz, mając jednocześnie nadzieję, że wszystko będzie dobrze. - Santorini to legendarny kierunek wyjazdów i naszym obowiązkiem jest obrona reputacji wyspy - dodał, cytowany przez serwis Protothema.

Powstaje nowy wulkan?

- Musi być zachowana równowaga: musimy być obecni i aktywni, nie możemy pozwalać na rozwój tragicznych scenariuszy. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców i turystów - zapewnił Micotakis. Wraz z premierem na wyspę udał się prof. Konstantinos Synolakis, który nie wykluczył, że możemy być świadkami tworzenia się nowego wulkanu. Na Santorini mają zostać zainstalowane specjalne urządzenia, służące do pomiaru zmian poziomu wody na wypadek tsunami.

Redakcja poleca

Wcześniej w rozmowie z PAP szef organizacji ekologicznej Dive in Action Dimitris Kampanos powiedział, że w przeszłości odnotowywano już w tych rejonach silniejsze wstrząsy, jednak nigdy nie występowały one tak często. - Siła i częstotliwość odnotowywanych od końca stycznia wstrząsów zaskakują nie tylko nas, ale też naukowców - mówił.

Santorini zmaga się nie tylko ze wstrząsami. W związku z sytuacją wielu mieszkańców wyspy zdecydowało się ją opuścić. Mowa nawet o ponad 11 tys. osób. - W związku z tym, że wiele osób wyjechało, na wyspę przybyli ludzie, których celem jest okradanie opuszczonych przez ludzi domów - powiedział w rozmowie z PAP Nikos Zotos, przedsiębiorca z Santorini, który na wyspie zdecydował się pozostać. Skomentował także informacje o rzekomym formowaniu się wulkanu. Jego zdaniem "wszystkie wpisy o związku obecnych wstrząsów z wulkanem to fake newsy", a niektóre greckie serwisy informacyjne "rozsiewają panikę".

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET