To najmniejszy punkt na Bałtyku. Nazywany jest "wyspą absurdów"
Nad Morzem Bałtyckim położonych jest aż 9 państw, w tym oczywiście Polska. Mimo tego, że Bałtyk jest stosunkowo małym morzem, to skrywa wiele nieodkrytych zakątków. Jednym z nich jest Märket, czyli najmniejsza wyspa w całym akwenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie leży najmniejsza wyspa świata.
- Dlaczego jest nazywana "wyspą absurdów".
- Jaką ma powierzchnię.
Najmniejsza wyspa na świecie - Märket
Morze Bałtyckie to stosunkowo niewielki akwen. Jego całkowita powierzchnia wynosi ok. 377 tys. km kw. Niektórzy nazywają je nawet dużym jeziorem. Mimo tego na Bałtyku możemy znaleźć prawdziwych olbrzymów. Dużo osób wie, że największą wyspą akwenu jest Gotlandia, która znajduje się na południe od Sztokholmu. Nieodkryta pozostaje z kolei najmniejszą wyspa Bałtyku, o której słyszało niewielu.
Märket, bo to o niej mowa, to niezamieszkała wyspa w archipelagu Wysp Alandzkich, położona w cieśninie Kvarken Południowy nieco ponad Sztokholmem. Co ciekawe, wyspa podzielona jest pomiędzy dwoma krajami - Szwecją i Finlandią. Tym samym Märket jest najbardziej wysuniętym na zachód punktem całej Finlandii. Cała wyspa ma 300 metrów długości i 100 metrów szerokości, co czyni ją nie tylko najmniejsza wyspą na Bałtyku, ale też całym świecie (w kategorii wysp morskich).
Nietypowa historia wyspy
Jeszcze na początku XIX wieku wyspa Märket była podzielona pomiędzy Rosję a Szwecję. W 1885 Rosjanie wystawili na wyspie wysoką na 14,3 m latarnię morską, na której szczyt prowadzi 80 schodów. Co ciekawe, latarnia została postawiona po stronie szwedzkiej, gdzie znajdował się najwyższy punkt wyspy. Ta decyzja wpłynęła na spore problemy w wyznaczeniu granic, kiedy połowa wyspy przypadła Finlandii po jej uniezależnieniu się od wpływów rosyjskich. "I tak przez niemal 100 lat Finlandia utrzymywała latarnię, która znajdowała się poza granicami kraju, aż do 1985 r. kiedy przeprowadzono korektę granic. Obecny kształt podziału Märket został ustanowiony w taki sposób, aby w posiadaniu każdego z państw znalazło się 50 proc terytorium wyspy, a latarnia morska ostatecznie wróciła w granice Finlandii" - tłumaczy blog Kierunek Północ.
Dzisiaj Märket jest często żartobliwie nazywana "wyspą absurdów". Na wyspie obowiązują dwie rożne strefy czasowe, mimo że nikt jej nie zamieszkuje. Te małe różnice nie przeszkadzają jednak we współpracy Szwecji z Finlandią, której Märket stał się symbolem.
Źródło: Radio ZET/ Kierunek Północ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET