"To stworzyłoby okazję do ataku m.in. na Polskę". Niepokojące teorie przed spotkaniem Trump-Putin
Kiedy przywódcy Donald Trump i Władimir Putin spotkają się w piątek na Alasce, los Ukrainy i Europy będzie zagrożony. Dla prezydenta Rosji ważne będą nie tylko terytoria, ale też uzyskanie zielonego światła na odrodzenie imperium rosyjskiego - pisze w środę szwedzki dziennik "Dagens Nyheter". Wskazano również cel Putina, dzięki któremu zyskałby okazję do ataków militarnych na Polskę i kraje bałtyckie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Szwedzki dziennik "Dagens Nyheter" ostrzega, że porozumienie pokojowe Trump-Putin zablokowałoby członkostwo Ukrainy w NATO, co zwiększałoby ryzyko rosyjskiej agresji na Polskę i kraje bałtyckie.
- "DN" zwraca uwagę, że spotkanie Trumpa i Putina na Alasce 15 sierpnia może doprowadzić do zdrady Ukrainy przez USA, co porównano do polityki Chamberlaina z 1938 roku i konferencji jałtańskiej z 1945 roku.
- W artykule zaznaczono, że strategiczne decyzje mogą przyczynić się do osłabienia europejskiego porządku bezpieczeństwa i wzrostu wpływów Rosji w regionie.
Spotkanie Trump-Putin. Teorie przed rozmowami na Alasce
Największy szwedzki dziennik "Dagens Nyheter" przypomina, że istnienie niepodległej Ukrainy stanowi największą przeszkodę dla ambicji Władimira Putina, który dąży do przywrócenia Rosji pozycji światowego mocarstwa. Jak dodano w analizie, nic nie wskazuje na to, by Kreml zmienił swój pierwotny plan, polegający na obaleniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i wprowadzeniu w Kijowie "rządu rozejmowego"
"Jednym z kroków na drodze do realizacji tych ambicji jest porozumienie pokojowe, które obejmie wstrzymanie członkostwa Ukrainy w NATO i jej »demilitaryzację«, co uczyniłoby Ukrainę bezbronną wobec kolejnego rosyjskiego ataku" - podkreśla gazeta w artykule opublikowanym na dwa dni przed planowanym na 15 sierpnia spotkaniu Putina z Donaldem Trumpem na Alasce.
"DN" zauważa, że takie "porozumienie" byłoby równoznaczne z kapitulacją Stanów Zjednoczonych przed Rosją w imieniu państwa trzeciego. Dodatkowo zwiększyłoby szanse rosyjskiego dyktatora na osiągnięcie jego głównego celu: zdemontowania tego, co pozostało z europejskiego porządku bezpieczeństwa, opartego głównie na UE i sojuszu obronnym NATO. "Stworzyłoby to okazję do ataków militarnych na kraje bałtyckie i Polskę" - ostrzega dziennik.
Trump zdradzi Ukrainę po spotkaniu z Putinem?
Podkreślono, że jeśli prezydent USA zdradzi Ukrainę podczas szczytu na Alasce, to nikt nie powinien być zaskoczony. "W ciągu siedmiu miesięcy swojej prezydentury Trump i jego współpracownicy konsekwentnie opowiadali się po stronie Rosji" - przypomina szwedzki dziennik. Przytacza też wypowiedź sekretarza obrony USA Pete'a Hegsetha, który w lutym oznajmił, że Ukraina nie odzyska swoich uznanych przez społeczność międzynarodową granic ani nie zostanie członkiem NATO.
Kiedy Zgromadzenie Ogólne ONZ potępiło natomiast rosyjską inwazję na Ukrainę, Stany Zjednoczone zagłosowały przeciw, podobnie jak Rosja, Korea Północna i Chiny. "Jeśli Trump ma jakiś ogólny zamysł, to taki, że chce osiągnąć porozumienie z Putinem, a także z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, które otworzy wielkim mocarstwom drogę do podziału świata na strefy interesów kosztem mniejszych państw" - czytamy.
Trump jak Chamberlain i uczestnicy Jałty?
"Dagens Nyheter" przypomina, że zdradzenie mniejszych państw nie jest nowym zjawiskiem na kontynencie europejskim. Nawiązuje do zgody premiera Wielkiej Brytanii Neville'a Chamberlaina w 1938 roku w Monachium na oddanie przez Czechosłowację Sudetów Niemcom. "Wierzę, że to oznacza pokój dla naszych czasów" - ogłosił wówczas polityk. Wkrótce Hitler zajął całą Czechosłowację, a 1 września 1939 roku najechał Polskę. Inny przykład to konferencja jałtańska z 1945 roku, na której przywódcy Wielkiej Brytanii, USA i Związku Radzieckiego ustalili granice powojennej Europy. "Alianci zdradzili Polskę, kraj który tak wiele poświęcił dla wolności Europy" - zaznaczono.
Szwedzki dziennik podsumowuje, że historyczne odniesienia do dzisiejszej Ukrainy, broniącej także bezpieczeństwa Europy, są oczywiste. "Putin może tymczasowo zgodzić się na zawieszenie broni i zadowolić się przejęciem niewielkiej części Ukrainy. Jednak w dłuższej perspektywie, zwłaszcza jeśli kraje europejskie znudzą się pomaganiem Kijowowi, przywódca Rosji prawdopodobnie liczy na to, że będzie w stanie przejąć pozostałą część ukraińskiego terytorium" - czytamy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET