Tragiczna śmierć Polek. Bmw jechało pod prąd na autostradzie

2 min. czytania
19.12.2023 09:00
Obserwuj nas na Google

Trzy osoby, w tym dwie Polki w wieku 34 i 41 lat, zginęły w wypadku samochodowym na autostradzie A38 w Niemczech – podały tamtejsze media, m.in. „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Samochód, którym jechały, zderzył się z bmw jadącym pod prąd. Jego kierowca uciekał przed policją, również zginął na miejscu.

Do tragicznego wypadku na niemieckiej autostradzie A38 doszło w piątek 15 grudnia o poranku. Serwis tag24.de podał, że według informacji policji 57-letni kierowca bmw nie zatrzymał się do kontroli w rejonie miasta Staßfurt w kraju związkowym Saksonia-Anhalt.

- Osoba wymknęła się kontroli i wjechała z nadmierną prędkością najpierw na autostradę nr 14 w kierunku Halle, a następnie […] do węzła autostradowego Rothenschirmbach – relacjonował rzecznik policji w Halle Michael Ripke. Podał też, że uciekinier wjechał następnie na autostradę A38 i poruszał się pod prąd w kierunku Getyngi.

Niemcy. Tragiczna śmierć Polek. Bmw jechało pod prąd

Około godziny 4.25, między węzłami Querfurt i Eisleben, doszło do tragedii. Bmw zderzyło się z jadącym właściwą stroną jezdni mercedesem. Pojazdy zostały całkowicie zmiażdżone. Na miejscu zginęły dwie kobiety jadące w bmw – okazały się nimi Polki w wieku 34 i 41 lat, pracujące w Niemczech.

Redakcja poleca

Dziennik "Leipziger Volkszeitung" ustalił, że w fabryce EGE w Grimma, gdzie pracowały Alicja i Renata, wszyscy są wstrząśnięci ich tragiczną śmiercią. Kobiety jechały z mężczyzną, który przeżył kraksę, ale został poważnie ranny. Trafił na pokładzie helikoptera ratunkowego do szpitala.

Policja podała też, że sprawcą wypadku był 57-latek z Saksonii. Uciekał przed mundurowymi, przejeżdżając 80 kilometrów, aż do zderzenia z samochodem, którym jechały Polki.

Źródło: Radio ZET/Tag24.de/Faz.de/Lvz.de

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET